Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (17 pkt.)
  • 7 .Cracovia (17 pkt.)
  • 8 .Radomiak (16 pkt.)

Śląsk Wrocław. Tadeusz Pawłowski: Arek Piech przekroczył pewną granicę

Przed derbowym meczem z KGHM Zagłębiem trener Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski zapowiedział, że jego zespół nie pojedzie do Lubina się tylko bronić. "Nie będziemy stali i czekali, ale będziemy chcieli grać w piłkę" - dopowiedział.


Przerwa w rozgrywkach ekstraklasy w Śląsku mijała spokojnie aż do środy. Wówczas na oficjalnej internetowej stronie klubu pojawił się komunikat informujący, że napastnik Arkadiusz Piech został bezterminowo przesunięty do rezerw z powodu nieodpowiedniego zachowania podczas treningu. Ani klub ani piłkarz nie chcieli zdradzić, o co dokładnie chodziło. Na konferencji przed meczem z Zagłębiem trener Pawłowski odniósł się do zaistniałej sytuacji.

"Jestem doświadczonym człowiekiem i wiele już w życiu widziałem. Jestem też trenerem, byłem piłkarzem, przebywałem w wielu szatniach i nie mam problemu, kiedy w przypływie emocji na treningu piłkarz pobije się z drugim. To się może zdarzyć. Niektórych rzeczy nie można jednak tolerować, a Arek Piech przekroczył pewną granicę" - powiedział szkoleniowiec.

Reklama

Dalej Pawłowski przyznał, że brak Piecha nieco skomplikuje sytuację kadrową jego zespołu, a także założenia taktyczne na następne mecze. W ostatnim spotkaniu z Wisłą Kraków (0:1) wrocławianie zagrali dwoma napastnikami i jednym z nich był właśnie Piech. Chociaż Wojskowi przegrali, zaprezentowali się bardzo dobrze, a jedyne czego brakowało, to skuteczności.

"To był jeden z naszych najlepszych a może najlepszy mecz w tym sezonie. Najbardziej widowiskowy od dłuższego czasu. Mieliśmy wiele sytuacji, były słupki, poprzeczki i zabrakło tylko skuteczności. Można było pociągnąć tę koncepcję dalej, ale w tej chwili troszkę się to skomplikowało. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych. Mamy innych zawodników i inni będą grali" - skomentował.

Mimo problemów personalnych, szkoleniowiec Śląska zapowiedział, że jego zespół na pewno nie zagra w piątek w derbach Dolnego Śląska defensywnie.

"Oglądaliśmy ostatnie mecze Zagłębia ligowe, ale także sparing. Mamy swoją koncepcję i przewidywania, jak oni będą grali. Pytanie: kim zastąpią Alana Czerwińskiego, czy którymś z młodych piłkarzy, czy doświadczonym Kubą Tosikiem. A może zagrają trójką z tyłu? Musimy wiedzieć, jak mamy się bronić przy rozegraniu piłki w różnych wariantach. Na pewno nie będziemy stali i czekali, co oni zrobią, ale będziemy sami chcieli grać w piłkę" - wyjaśnił Pawłowski.

O składzie swojej drużyny szkoleniowiec nie chciał wiele mówić. Zdradził jedynie, że szanse na debiut w barwach Śląska być może dostaną Łukasz Broź i Daniel Szczepan.

"Zastanawiam się nad ustawieniem w środkowej linii Kuby Łabojko. We wtorek zagrał 90 minut w reprezentacji U21. Wrócił w środę, trenował z nami popołudniu, to samo dzisiaj. Mamy trzech graczy, dla których są dwa miejsca. Jednym z tej trójki jest właśnie Kuba. Kto zagra, dowiecie się w piątek" - podsumował Pawłowski.

Początek meczu Zagłębie - Śląsk w piątek o godz. 18.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje