Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (51 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (43 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (43 pkt.)
  • 4 .Cracovia (42 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (42 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (41 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (38 pkt.)
  • 8 .Raków Częstochowa (37 pkt.)

Śląsk Wrocław. Putnocky: Walczymy do końca

Słowacki bramkarz Matusz Putnocky przyznał, że zakończenie już sezonu ligowego byłoby najłatwiejszym rozwiązaniem, ale on nie jest zwolennikiem takiej decyzji. - Wolelibyśmy dograć ligę do końca, nawet gdyby to było bez kibiców - powiedział piłkarz Śląska Wrocław.

Oficjalnie rozgrywki piłkarskiej Ekstraklasy zostały zawieszone do 26 kwietnia. Czy po tym terminie sezon zostanie wznowiony, będzie zależało od tego, czy uda się opanować pandemię koronawirusa. Putnocky przyznał, że nie jest to komfortowa sytuacja dla żadnego sportowca, ale on by się jeszcze wstrzymał z ostatecznymi decyzjami.

Reklama

- Najłatwiej byłoby już teraz zakończyć sezon. Ale mnie się wydaje, że możemy jeszcze trochę poczekać i nic złego z tego powodu się nie stanie. Może jeszcze da się dograć sezon do końca. My wolelibyśmy dograć ligę, nawet gdyby to było bez kibiców. Jesteśmy sportowcami i walczymy do końca. Jako Śląsk mamy dobry dorobek punktowy i szansę na udany sezon. Ale zdajemy też sobie sprawę, że zdrowie jest najważniejsze. Na razie jeszcze poczekajmy - wskazał.

Szansę na dogranie Ekstraklasy dało przeniesienie mistrzostw Europy na następy rok. Dzięki temu ligi mają zakończyć sezon nie w maju, ale do końca czerwca.

- Nie było szans, aby Euro zostało rozegrane i wszyscy o tym od pewnego czasu wiedzieliśmy. Nie było po prostu szans, aby to się wszystko tak dobrze poukładało w tych krajach, gdzie miały być rozgrywane mecze. Z ligą sytuacja jest nieco inna, bo każdy kraj może rozegrać to inaczej w swoim czasie - skomentował Putnocky.

Słowacki bramkarz przyznał, że dla zagranicznych zawodników grających w polskiej lidze, sytuacja jest jeszcze trudniejsza, bo część z nich zostawiła rodziny w kraju i nie ma możliwości teraz być z nimi.

- Ja na szczęście dzieci i żonę mam we Wrocławiu. Gdybym był sam, to chyba bym oszalał. Nasłuchuję, co się dzieje na Słowacji i jest tam podobnie jak w Polsce. Wszyscy czekają, kiedy zacznie spadać liczba zakażonych i walczą. Całą Europa teraz walczy - dopowiedział.

Po zawieszeniu rozgrywek piłkarze Śląska najpierw dostali kilka dni wolnego, a później rozpiskę treningów indywidualnych. Siedziba klubu na Oporowskiej jest zamknięta.

- Radzimy sobie w tych trudnych czasach, jak możemy. Mamy plany indywidualnych treningów, ale nie wszystko da się zrobić, bo siłownie czy boiska są pozamykane. Głównie robię siłę i biegam. Poza tym z dwójką dzieci nie ma czasu na nudy. Mam nadzieję, że wszystko się to jakoś ułoży i za kilka tygodni wrócimy na boiska. Bardzo bym tego chciał - wspomniał zawodnik Śląska.

Po 26 kolejkach w tabeli Ekstraklasy na pierwszym miejscu jest Legia Warszawa. Śląsk zajmuje czwarte i ma dziewięć punktów straty do lidera.

Autor: Mariusz Wiśniewski

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Matusz Putnocky | Śląsk Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje