Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (42 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Lech Poznań (28 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (28 pkt.)

Śląsk Wrocław. Prezes Piotr Waśniewski: Nie dzielimy medali

- Nie popadamy w samozachwyt. Nie zaczynamy dzielić medali - powiedział prezes Śląska Wrocław Piotr Waśniewski. Piłkarze tego zespołu po pięciu kolejkach pozostają niepokonani i prowadzą w tabeli ekstraklasy.

Kiedy ogłoszono terminarz nowego sezonu w Ekstraklasie, na Oporowskiej miny nie były wesołe. Wrocławianie w pierwszych sześciu kolejkach mieli za rywali cztery pierwsze drużyny poprzednich rozgrywek, ponadto silnego zawsze Lecha Poznań i niebezpieczną Wisłę Kraków. Do tego tylko dwa spotkania na własnym stadionie. Tymczasem po pięciu pierwszych kolejkach Śląsk cztery razy wygrał, raz zremisował i z 13 punktami zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.

Reklama

Prezes klubu nie ukrywał, że przed rozpoczęciem sezonu tylko najwięksi optymiści mogli zakładać taki dorobek punktowy. - Ale na tym polega piękno sportu - nie statystyki i nazwiska wygrywają mecze. Dokonując zmiany na stanowisku pierwszego trenera i korekt w składzie w dwóch ostatnich okienkach transferowych, przyjęliśmy założenia, które miały odmienić efektywność naszej drużyny. Zrealizowaliśmy je, zarówno co do sposobu budowania drużyny, jak i stylu gry, ale jednocześnie nie popadamy w samozachwyt. Nie zaczynamy dzielić medali - dodał.

Nie tylko prezes Waśniewski, ale również trener Vitezslav Laviczka tonuje nastroje i regularnie podkreśla, że dla niego oraz jego drużyny najważniejszy i najtrudniejszy jest zawsze najbliższy mecz.

W najbliższej kolejce Śląsk czeka wyjazd do Gdańska na spotkanie z Lechią, później mecz u siebie ze spisującą się równie znakomicie Pogonią Szczecin, ale dalej już spotkania z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. - Nikt nie stoi w miejscu i nikt nie zamierza się nam podkładać. Cieszy fakt, że jesteśmy w czołówce i oby trwało to jak najdłużej, najlepiej do końca rozgrywek. Na tym etapie najistotniejsze jest uzbierać możliwie jak największą liczbę punktów, aby zagwarantować sobie grę w grupie mistrzowskiej. Nakładanie na siebie presji, że musimy utrzymać pozycję lidera nie jest nikomu potrzebne - powiedział Waśniewski.

Dla wrocławskich kibiców postawa ich zespołu jest miłą odmianą po tym, jak w ostatnich sezonach notorycznie bił się o utrzymanie w ekstraklasie. W poprzednich rozgrywkach jeszcze na trzy kolejki przed końcem Śląsk był w strefie spadkowej i miał przed sobą mecz o być albo nie być. - Trzeba przyznać, że lepiej się oddycha, kiedy martwimy się o miejsce medalowe, aniżeli o utrzymanie. Nikt w klubie nie chce powtórki z końcówki ostatniego sezonu. Cieszymy się, że mieszkańcy Wrocławia i Dolnego Śląska zauważają zmianę gry i coraz liczniej dopingują drużynę na Stadionie Wrocław. Wierzę, że naszą postawą odbudujemy zaufanie i ponownie zapanuje moda na Śląsk Wrocław, którego sukcesami będziemy wszyscy chwalić się z pełną dumą - przyznał Waśniewski.

Doskonały dorobek punktowy i pierwsze miejsce w tabeli sprawiły, że w stolicy Dolnego Śląska już pojawił się temat gry w europejskich pucharach. Na Oporowskiej na razie jednak nikt otwarcie o tym nie mówi, a prezes Waśniewski powtarza, że celem nadrzędnym jest awans do grupy mistrzowskiej i włączenie się do walki o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu, być może to dające prawo gry w pucharach.

- Spokojnie, krok po kroku, wygrywajmy kolejne mecze, zbierzmy punkty zapewniające nam grupę mistrzowską i wtedy - po rundzie zasadniczej - zacznijmy ocenę i analizę naszych szans na miejsce gwarantujące grę w pucharach europejskich. Zawsze powtarzałem, że klub zlokalizowany w takim mieście jak Wrocław, z takimi kibicami, nowoczesnym stadionem, tak stabilnym właścicielem jak Gmina Wrocław i takim potencjałem organizacyjno-sportowym, jest skazany na walkę o europejskie puchary - podsumował Waśniewski.

W najbliższej kolejce Śląsk zagra z Lechią na wyjeździe. Początek meczu w sobotę o godz. 17.30.

Mariusz Wiśniewski

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę polskiej Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje