Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 3-0 w 12. kolejce Ekstraklasy

Śląsk Wrocław pokonał Piasta Gliwice 3-0 w meczu 12. kolejki Ekstraklasy. Bohaterem spotkania był Flavio Paixao, który zdobył dwie bramki. Trzeciego gola dołożył Robert Pich.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Ekstraklasy!

Drużyny spokojnie rozpoczęły mecz, koncentrując się na grze w obronie. Pierwsi groźnie zaatakowali wrocławianie. Machaj wpadł w pole karne, ale jego strzał zablokowali rywale. W 21. minucie na uderzenie z ponad 30 metrów zdecydował się Mateusz Machaj, ale piłka poszybowała nad poprzeczką bramki Piasta.

Gliwiczanie nie byli w stanie zbliżyć się do bramki Śląska, dlatego próbowali pokonać Pawełka strzałami z dystansu. Po stracie wrocławian z 40 metrów Pawełka starał się przelobować Wilczek, ale pomocnik Piasta przeniósł piłkę nad bramką. Śląsk odpowiedział groźnym strzałem Mili z rzutu wolnego, ale czujnie w bramce zachował się Jakub Szmatuła.

Reklama

W 38. minucie precyzyjnie zza pola karnego uderzał Hateley, ale bramkarz Piasta sparował strzał. Chwilę później dogodną sytuację zmarnował Flavio Paixao. Portugalczyk wygrał walkę o górną piłkę w polu karnym po dośrodkowaniu Dudu, ale strzelił minimalnie obok słupka.

Po pierwszej połowie Śląsk miał aż 72% posiadania i oddał 10 strzałów na bramkę gości, ale przewagi nie udało się udokumentować golem.

Tuz po przerwie wrocławianie objęli prowadzenie. Machaj płasko dośrodkował w pole karne. Flavio Paixao uprzedził bramkarza Piasta i skierował piłkę do siatki rywali. 30 sekund później mogło być już 2-0. "Centrosztrzał" Machaja z lewej strony wylądował na poprzeczce bramki gości.

W 51. minucie Flavio Paixao zdobył drugą bramkę. Portugalczyk wykorzystał sytuację sam na sam ze Szmatułą, po fantastycznym prostopadłym podaniu Toma Hateleya.

Paixao powinien skompletować hat-tricka. Skrzydłowy wrocławian dostał idealnie dośrodkowanie od Dudu, ale cudowną paradą po strzale Portugalczyka popisał się Szmatuła. Gdyby nie bramkarz gliwiczanie przegrywaliby znacznie wyżej. Golkiper gości obronną ręką wyszedł również z sytuacji sam na sam z Danielewiczem.

Szmatuła nie miał nic do powiedzenia w 73. minucie. Kombinacyjną akcję Śląska skutecznym strzałem zakończył Robert Pich. Asystą popisał się Danielewicz. Piast dopiero po stracie trzeciej bramki zdecydował się odważniej zaatakować, ale świetnie w bramce wrocławian spisywał się Pawełek.

Powiedzieli po meczu:

Angel Perez Garcia (trener Piasta Gliwice): - W pierwszej połowie nie mieliśmy zbyt wiele problemów i kontrolowaliśmy poczynania rywala. W drugiej połowie zdekoncentrowaliśmy się i daliśmy dwa prezenty rywalom, które Śląsk wykorzystał. Wiedzieliśmy, że wrocławianie są dobrze grającym w ofensywie zespołem i stąd też nie mieli problemów z wykorzystaniem naszych błędów. Te dwa gole rozstrzygnęły mecz. To smutny dla mnie dzień, bo kibice złożyli mi z trybun życzenia urodzinowe i chciałem dla nich wygrać to spotkanie. Chciałbym jednak zauważyć, że z sześciu ostatnich meczów, cztery wygraliśmy. Wprowadziłem Dawida Janczyka, bo uważam, że to dobry moment, by przywrócić go piłce nożnej.

Tadeusz Pawłowski (trener Śląska Wrocław): - Bardzo dobry mecz mojego zespołu. Na pewno wielu było sfrustrowanych wynikiem do przerwy, bo nie był taki, jak sobie życzyli. W przerwie powiedziałem moim zawodnikom, że to bardzo dobrze wygląda i mają grać tak dalej. Mieliśmy 72 procent posiadania piłki. Piast się cofnął i nie było miejsca do ataku. Wiedziałem jednak, że to pęknie, ale nie wiedziałem, że tak szybko. Sądziłem, że gdzieś tak od 60. minuty zrobi się luźniej na boisku. Bardzo dobrze, że szybko zdobyliśmy gola i pokazaliśmy później kilka fajnych akcji.

- Mówiliśmy w piątek, że jak wygramy 4:0, to zadedykujemy tę wygraną Michałowi Bartkowiakowi (17-letni zawodnik Śląska, który kilka tygodni temu odniósł poważną kontuzję). Niestety, nie udało się. Ale przed meczem mówiłem Marco Paixao, że będzie 3:0 i trafiłem. Nie zastanawiam się, co będzie zimą i czy mi ktoś podkupi zawodników. Uważam, że to my raczej się wzmocnimy i będziemy wiosną jeszcze silniejsi.

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 3-0 (0-0)

Bramki: Flavio Paixao (46., 51.), Robert Pich (73.)

Żółta kartka: Tom Hateley, Dudu Paraiba, Mateusz Machaj - Carles Martinez Embuena, Adrian Klepczyński. Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 14 746. Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek - Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Dudu Paraiba - Flavio Paixao, Tom Hateley, Krzysztof Danielewicz (89. Karol Angielski), Sebastian Mila, Robert Pich (73. Krzysztof Ostrowski) - Mateusz Machaj (86. Juan Calahorro).

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Kornel Osyra, Piotr Brożek - Bartosz Szeliga, Carles Martinez Embuena, Kamil Wilczek, Radosław Murawski (61. Konstantin Wassiljew), Matej Izvolt (73. Sasa Zivec) - Ruben Jurado (78. Dawid Janczyk).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy