Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (14 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Śląsk Wrocław. Laviczka: Półfinały Ligi Mistrzów pokazały podstawę futbolu

Trener Śląska Wrocław Vitezslav Laviczka przed meczem z Wisłą Płock zdradził, że rozmawiał z piłkarzami o półfinałach Ligi Mistrzów i liczy, że będą dla nich inspiracją. - Zobaczyli, że nigdy nie można się poddawać - dodał.

Na trzy kolejki przed końcem sezonu Śląsk jest w strefie spadkowej i ma jeden punkt straty do Arki Gdynia oraz dwa do Miedzi Legnica i Wisły Płock. Na Oporowskiej wszyscy zdają sobie sprawę, że każdy najbliższy mecz będzie walką o być albo nie być. Trener Laviczka liczy, że inspiracją dla ich podopiecznych będą... półfinały Ligi Mistrzów.

- Rozmawialiśmy już o meczu Liverpoolu i będziemy rozmawiali o Tottenhamie. Piłkarze zobaczyli, że nigdy nie można się poddawać, trzeba walczyć do końca i wierzyć w sukces. Oba półfinały pokazały podstawę futbolu, czyli walkę do końca - dodał.

Reklama

W podobnym tonie wypowiedział się pomocnik Śląska Mateusz Radecki.

- Nie możemy się poddawać. Liverpool się nie poddał i wygrał. Tottenham podobnie. Wiemy, że musimy być w tym trudnym okresie jednością, prawdziwą drużyną. Sytuacja jest trudna, ale jeszcze nic nie jest stracone - powiedział.

Nastroje w Śląsku nieco się poprawiły po ostatniej wygranej z Zagłębiem Sosnowiec 4-2. Laviczka przyznał, że to był ważny krok.

- Najpierw zremisowaliśmy z Wisłą Kraków, później wygraliśmy z Zagłębiem Sosnowiec. Krok po kroku idziemy w górę. Dla nas liczy się każdy kolejny mecz. Teraz najważniejszy jest ten z Wisłą Płock. Nie myślimy o tym, że zaraz gramy z Miedzią Legnica. Chociaż dobrze się złożyło, że to jest Miedź, bo nie będziemy mieli dalekiego wyjazdu, bo Legnica jest blisko - powiedział.

Śląsk z Wisłą Płock grał w tym sezonie dwa razy i dwa razy przegrał. Najpierw 0-3 jesienią na własnym stadionie, a kilka tygodni temu na wyjeździe 0-2.

- Wisła ma dobrą drużynę. Byli ostatnio bliscy zwycięstwa nad Arką, ale stracili gola w doliczonym czasie gry. My jednak nie zastanawiamy się, jak oni będą chcieli z nami grać, ale jak my zagramy. To jest podstawa. Później można myśleć o przeciwniku. Wiemy, że mają dobry środek pola i dobrych skrzydłowych, ale jeżeli chcemy wygrać, to przede wszystkim musimy sami zagrać dobry mecz - skomentował czeski szkoleniowiec.

Radecki zdradził, że będą chcieli od pierwszych minut mocno zaatakować i jak najszybciej strzelić gola.

- Będziemy chcieli dać mocny akcent od początku meczu. Wisła ma więcej punktów od nas, mają lepszą sytuację i być może remis ich tu zadowoli. Nie skupiam się jednak na Wiśle, bo ich nie za bardzo znam. Wiem, że w środku pomocy jest Dominik Furman i jest on ważną postacią drużyny. Jeżeli zagra, to będzie okazja się z nim zmierzyć i na pewno nogi nie odstawię - zapewnił pomocnik Śląska.

Początek meczu Śląsk - Wisła Płock w sobotę o godz. 15.30.

Ekstraklasa: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje