Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Śląsk Wrocław. Dwa miesiące bez wygranej, ale w klubie nie biją na alarm

Śląsk Wrocław od dwóch miesięcy nie wygrał meczu w ekstraklasie. Pozycja trenera Vitezslava Laviczki wydaje się być jednak nadal mocna. "Tracimy zaledwie trzy punkty do ligowego podium. To nie jest sytuacja, w której należy bić na alarm" - powiedział dyrektor sportowy Dariusz Sztylka.

17 sierpnia Śląsk na własnym stadionie pokonał Cracovię 2-1 i był na pierwszym miejscu w tabeli. Dla wrocławian było to czwarte zwycięstwo w sezonie w pięciu meczach. W ostatni poniedziałek "Wojskowi" w Bełchatowie w spotkaniu kończącym 12. kolejkę przegrali z Rakowem Częstochowa 0-1 i nadal na koncie mają cztery wygrane. Po dwóch miesiącach bez zwycięstwa nie tylko stracili pozycję lidera, ale wypadli z pierwszej ósemki.

Mimo niepowodzeń, pozycja trenera Vitezslava Laviczki jest mocna i zmian w sztabie szkoleniowym Śląska nie będzie.

Reklama

"Oczywiście trudno być zadowolonym po ostatnich wynikach, natomiast tracimy obecnie zaledwie trzy punkty do ligowego podium. To nie jest sytuacja, w której należy bić na alarm. Sztab szkoleniowy skupia się wraz zespołem na przygotowaniach do dwóch najbliższych, domowych meczów, w których - w co głęboko wierzymy - zdołamy odwrócić złą kartę" - powiedział PAP dyrektor sportowy Śląska Wrocław Dariusz Sztylka.

W najbliższą niedzielę wrocławianie podejmą Arkę Gdynia, a tydzień później Wisłę Płock. Jest wielce prawdopodobne, że czeski trener będzie musiał znowu przebudowywać skład. Znowu, bo najpierw problemy zdrowotne miał Krzysztof Mączyński, później za kartki na mecz z Rakowem wypadł Wojciech Golla, a jego pierwszy następca Piotr Celeban nabawił się urazu. Ci dwaj będą mogli zagrać, ale po poniedziałkowym spotkaniu z powodu kontuzji wypadł Israel Puerto i pod dużym znakiem zapytania stoi w występ Filipa Markovica.

Autor: Mariusz Wiśniewski

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama