Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Śląsk Wrocław - Borussia Dortmund 0-3

Borussia Dortmund nie zostawiła złudzeń Śląskowi w towarzyskim meczu rozegranym na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Przygotowujący się do nowego sezonu podopieczni Juergena Kloppa wygrali pewnie 3-0 (2-0), a ich przewaga nie podlegała dyskusji.

Piłkarze Borussii trenują na zgrupowaniu w Szwajcarii i na pojedynek ze Śląskiem przylecieli zaledwie kilka godzin przed jego rozpoczęciem.

Z dwójki polskich piłkarzy, którzy pozostali w Dortmundzie - Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski - przeciwko Śląskowi w podstawowym składzie wybiegł ten pierwszy. Według dyrektora BVB Hansa-Joachima Watzkego Błaszczykowski, który przez ostatnie miesiące leczył kontuzję, na początek sezonu Bundesligi powinien być gotowy do gry, ale w środę miał tylko rozdawać autografy. Kapitan reprezentacji Polski pojawił się jednak na kilka minut na boisku w końcówce spotkania.

Reklama

W kadrze BVB na mecz ze Śląskiem brakowało wracającego do formy po kontuzji Marco Reusa, a także odpoczywających po mundialu mistrzów świata - Romana Weidenfellera i Matsa Hummelsa. Trener Juergen Klopp potraktował poważnie sprawdzian ze Śląskiem i wystawił chyba najsilniejszy skład jakim obecnie dysponuje.

Już w 5. minucie goście mogli objąć prowadzenie. Pierre-Emerick Aubameyang pomknął prawym skrzydłem i zagrał do Jonasa Hofmanna, który strzelił jednak za słabo, żeby sprawić kłopoty Wojciechowi Pawłowskiemu. Pięć minut później składna akcja BVB zakończyła się golem. Aktywny Aubameyang świetnie podał do Henricha Mchitarjana, a ten z łatwością trafił do siatki obok Pawłowskiego.

Wrocławianie mogli szybko doprowadzić do wyrównania. W 13. minucie Sebastian Mila sprzed końcowej linii boiska zagrał do Flavio Paixao, który z woleja strzelił wysoko nad poprzeczką. Goście stosowali pressing w środkowej strefie boiska z czym kompletnie nie mogli poradzić sobie gracze Tadeusza Pawłowskiego. W efekcie tracili łatwo piłkę i narażali się tym samym na zabójcze kontry. Jedną z nich Borussia wykorzystała w 20. minucie. Mchitarjan posłał prostopadłe podanie do Ciro Immobile. Nowy nabytek BVB "urwał" się Tomaszowi Hołocie i z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Śląska.

W 28. minucie przed szansą stanął Mila, kiedy wykonywał rzut wolny 25 metrów od bramki BVB. Pomocnik Śląska uderzył nad murem, ale Mitchell Langerak nie miał zbyt dużych problemów ze złapaniem piłki. Kilka minut później mogło być 3-0 dla wicemistrzów Niemiec. Gospodarze łatwo stracili piłkę w obronie. Mchitarjan podał do Aubameyanga, który huknął z prawej strony pola karnego. Pawłowski z trudem odbił piłkę.

Przewaga zespołu z Dortmundu w pierwszej części spotkania nie podlegała dyskusji. Wrocławianie mieli problemy, żeby przedostać się pod bramkę rywali. Przy lepszej skuteczności Borussia mogła prowadzić zdecydowanie wyżej.

Obaj trenerzy dokonali w przerwie po kilka zmian, ale obraz gry nie uległ zmianie. W dalszym ciągu stroną dominującą była Borussia. W 50. minucie w ofensywie pokazał się Piszczek. Polski obrońca podał do Hofmanna, który strzelił z 16 metrów. Zastępujący Pawłowskiego Jakub Wrąbel nie dał się zaskoczyć. Chwilę później Mchitarjan wypuścił w bój Ji Dong-wona. Koreańczyk uderzył po ziemi, ale Wrąbel znów popisał się dobrą interwencją.

W odpowiedzi groźnie zaatakował Śląsk, ale ani Sebino Plaku, ani Kamil Dankowski nie zdołali pokonać Langeraka. Kwadrans przed końcem gospodarze wyprowadzili szybką kontrę. Karol Angielski dobrze zagrał do Plaku, ale znakomicie w defensywie zachował się Piszczek. Polski obrońca wyprzedził Albańczyka i nie pozwolił, żeby piłka dotarła do niego. W 81. minucie Piszczek opuścił boisko.

Rezerwowi Borussii w 82. minucie przeprowadzili skuteczną akcję. Adrian Ramos wymienił podania z Hoffmanem i mimo że próbowało go powstrzymać dwóch obrońców Śląska, Kolumbijczyk zmusił do kapitulacji Wrąbela. 

W 88. minucie na boisku pojawił się Błaszczykowski, który zastąpił Hoffmana.

W doliczonym czasie gry Ji Dong-won zmarnował dwie znakomite okazje na podwyższenie wyniku. Borussia pewnie wygrała 3-0 będąc zespołem wyraźnie lepszym.

Śląsk Wrocław - Borussia Dortmund 0-3 (0-2)

Bramki: 0-1 Mchitarjan (10.), 0-2 Immobile (20.), 0-3 Ramos (82.)

Śląsk Wrocław: Wojciech Pawłowski (46. Wrąbel) - Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec (41. Calahorro), Dudu Paraiba (87. Idzik) - Tomasz Hołota (79. Przybylski), Lukas Droppa (46. Hateley), Mateusz Machaj (60. Gancarczyk), Sebastian Mila (46. Plaku), Robert Pich (58. Dankowski) - Flavio Paixao (46. Angielski)

Borussia Dortmund: Mitchell Langerak - Łukasz Piszczek (81. Knystock), Neven Subotić (70. Sarr), Sokratis Papastathopoulos (46. Guenter), Marcel Schmelzer (77. Guell) - Oliver Kirch (81. Amini), Sebastian Kehl (46. Jojić), Henrich Mchitarjan (60. Maruoka), Jonas Hofmann (88. Błaszczykowski) - Ciro Immobile (46. Ramos), Pierre-Emerick Aubameyang (46. Ji Dong-won)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje