Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Śląsk Wrocław bez Michała Chrapka i Krzysztofa Mączyńskiego

W najbliższym meczu Ekstraklasy z Pogonią Szczecin w składzie Śląska Wrocław zabraknie dwóch podstawowych piłkarzy – Krzysztofa Mączyńskiego i Michała Chrapka. - Mam w głowie dwa warianty jak ustawić zespół – powiedział trener wrocławian Viteżslav Laviczka.

"W sobotę po treningu podejmę ostateczną decyzję" - dodał.

Reklama

Śląsk w ostatniej kolejce przegrał na wyjeździe z Piastem 0-1 i do podium w tabeli Ekstraklasy traci już trzy punkty. Trener wrocławian przyznał, że dokładnie przeanalizował spotkanie z zespołem z Gliwic i jego podopieczni wiedzą, gdzie popełnili błąd przy stracie gola.

"Zawsze analizujemy mecz, aby wydobyć, co było dobre a co złe i poprawić się w kolejnym spotkaniu. Przy stracie gola najpierw mieliśmy stratę w środku pola, a później nasz środkowy obrońca popełnił błąd w kryciu. Trzeba jednak zaznaczyć, że w tej sytuacji napastnik rywali zachował się w naszym polu karnym bardzo dobrze. My nie potrafiliśmy szybko przejść z ataku do ustawienia obronnego" - powiedział czeski szkoleniowiec.

Wrocławianie w spotkaniu z Piastem stracili nie tylko trzy punkty, ale także Michała Chrapka, który został ukarany żółtą kartką i musi w niedzielę w spotkaniu z Pogonią pauzować. To drugi podstawowy zawodnik Śląska odbywający karę za kartki, bo wcześniej za 12 żółtych na dwa pojedynki na trybunach został ukarany Mączyński. Trener Laviczka nie ukrywał, że to duża strata dla jego zespołu.

"To ostatnia część sezonu i każdy zespół ma swoje problemy. Na pewno brakować nam będzie tych dwóch podstawowych zawodników środka pola, ale postaramy się optymalnie taktycznie przygotować drużynę" - stwierdził szkoleniowiec.

Mecz Śląska z Pogonią zostanie rozegrany w niedzielę o nietypowej godzinie, bo już o 12.30. Laviczka powiedział, że to nie powinien być problem dla jego podopiecznych.

"Pora jest nietypowa, ale my przeważnie właśnie o takiej godzinie trenujemy. Dodatkowo w piątek mieliśmy trening właśnie o tej godzinie na stadionie, a więc liczę, że nie będziemy mieli problemu" - dodał.

Po spotkaniu z Pogonią wrocławian czeka wyjazd do Białegostoku na mecz z Jagiellonią, a na zakończenie sezonu grają u siebie z Lechią Gdańsk. Laviczka powiedział, że na razie nie wybiegają dalej myślami, niż do niedzieli.

"Tak jak mówiłem, to końcówka sezonu i każdy zespół ma swoje problemy. Dlatego nie wybiegamy dalej myślami, tylko koncentrujemy się na najbliższym rywalu. Nie myślimy o tym, że Lechia gra po meczu z nami finał Pucharu Polski. Widzę, że zaangażowanie na treningach nie spada i liczę, że tak samo będzie podczas gry. To jest teraz bardzo istotne" - podsumował trener Śląska.

Początek meczu Śląsk - Pogoń w niedzielę o godz. 12.30.

Ekstraklasa - wyniki, terminarz i tabele



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje