Reklama

Reklama

Śląsk - Ruch. Urban: Nie będziemy biadolić

- Nie będziemy biadolić, ale musimy radzić sobie tym, co mamy. To dla nas niesamowicie ważny tydzień, bo teraz jest Ruch Chorzów, zaraz Zagłębie Lubin, a później Arka Gdynia - mówił trener Śląska Wrocław Jan Urban na dzisiejszej konferencji prasowej.

Tutaj możesz śledzić relację na żywo

Tutaj możesz śledzić relację na urządzeniach mobilnych

W sobotę o 18 Śląsk podejmie Ruch w grupie spadkowej.

Śląsk po 32 kolejkach ma tyle samo punktów, co Ruch Chorzów i Arka Gdynia. Jak trudna jest sytuacja, może świadczyć fakt, że o klubie z Oporowskiej dyskutują i biją na alarm władze miasta.

Reklama

- Rozmawiałem z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem i widziałem, że jest bardzo przejęty Śląskiem. Wiele razy wcześniej się z nim spotykałem, ale tak zaangażowany emocjonalnie nie był - przyznał Urban na konferencji prasowej.

Wrocławianie w dwóch meczach w grupie spadkowej nie tylko nie zdobyli nawet punktu, ale nie strzelili choćby gola. Dodatkowo do kontuzjowanych Portugalczyka Alvarinho i Hiszpana Joana Romana dołączył Adam Kokoszka.

- Nie będziemy biadolić, ale musimy radzić sobie tym, co mamy. To dla nas niesamowicie ważny tydzień, bo teraz jest Ruch, zaraz Zagłębie Lubin, a później Arka Gdynia. Może się okazać, że szybko zostaną rozwiązane nasze problemy, ale może być też odwrotnie. Rozmawiamy z zawodnikami, ale najlepszym lekarstwem na wszystkie kłopoty są punkty - powiedział Urban.

Szkoleniowiec oznajmił, że w tym momencie sezonu kluczową sprawą jest dotarcie do zawodników poprzez rozmowę. Taka odbyła się m.in. z Ryotą Morioką. Pomagał w niej japoński trener, który aktualnie przebywał w Hiszpanii.

- Zastanawialiśmy się, jak dokładnie mu powiedzieć, co myślimy i dowiedzieć się też, jak on się czuje. Znamy trenera, który akurat w tych dniach przyjechał na szkolenie do Hiszpanii i służył jako tłumacz. Rozmowę odbyliśmy przez skype'a. Okazało się, że w Japonii ten trener mieszka w odległości 10 minut od Ryoty - wspomniał Urban.

O najbliższym spotkaniu nie mówił wiele. Przyznał, że spodziewa się podobnego do tego, jakie wiosną w Chorzowie Ruch wygrał 2-0. - Rywale mają szybkich zawodników i bazują na kontrataku. Grają tak nawet u siebie, a co dopiero na wyjeździe. Musimy na to uważać i być bardziej agresywni niż w ostatnich meczach - dodał.

Śląsk walczyć będzie z Ruchem nie tylko o samo utrzymanie, ale także o swoją przyszłość. Klub, którego większościowym udziałowcem jest miasto, ma być wystawiony na sprzedaż może jeszcze nawet w maju, ale warunkiem jest zapewnienie sobie ligowego bytu.

- Wielu ludzi jest przejętych sytuacją Śląska i wiedzą, że coś ważnego się zbliża, a tym czymś jest mecz z Ruchem. Sami piłkarze też mają świadomość, że dzieje się coś ważnego i liczę, że zareagują prawidłowo - podsumował Urban.

Początek meczu Śląsk - Ruch w sobotę o godz. 18.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy