Reklama

Reklama

Robert Pich piłkarzem FC Kaiserslautern

Skrzydłowy Śląska Wrocław Robert Pich został piłkarzem FC Kaiserslautern. Słowak związał się z klubem z 2. Bundesligi trzyletnim kontraktem. Jeszcze w piątek Legia próbowała nakłonić Picha na przejście do Warszawy.

Skrzydłowy Śląska Wrocław Robert Pich został piłkarzem FC Kaiserslautern. Słowak związał się z klubem z 2. Bundesligi trzyletnim kontraktem. Jeszcze w piątek Legia próbowała nakłonić Picha na przejście do Warszawy.

W obecnym sezonie Ekstraklasy Pich zagrał we wszystkich siedmiu meczach. Strzelił trzy gole i zanotował asystę.

Kaiserslautern, które w składzie ma Mateusza Klicha, po pięciu kolejkach 2. Bundesligi jest na szóstym miejscu.

Pich przeszedł z Żyliny do Wrocławia w lutym 2014 roku za 26 tysięcy euro. 26-letniemu Słowakowi kończył się kontrakt i dlatego Śląsk sprowadził go za taką okazyjną cenę. Letnie okienko transferowe było ostatnim, w którym Śląsk mógł coś zarobić na transferze Picha, ponieważ z końcem grudnia Słowakowi wygasa kontrakt.

Reklama

- Bardzo dobrze czułem się we Wrocławiu i byłem gotowy tutaj zostać i przedłużyć swój kontrakt. Klub też robił naprawdę wiele, bym tu został i walczył z drużyną o czołowe lokaty w lidze. Jednak oferta z Niemiec była bardzo atrakcyjna zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym. Dlatego chciałem z niej skorzystać, bo otwierają się przede mną nowe, duże możliwości - powiedział Pich dla oficjalnej strony Śląska.

- Zależy mi na rozwoju sportowym. Po wizycie w Niemczech mogę przyznać, że tam otwierają się przede mną drzwi do dalszego rozwoju. Poprzez grę w aspirującym do 1. Bundesligi Kaiserslautern będę miał większe szanse na występy w reprezentacji Słowacji. A moim marzeniem jest załapać się jeszcze do kadry narodowej na przyszłoroczne mistrzostwa Europy we Francji - powiedział zawodnik.

Wrocławianie chcieli przedłużyć kontrakt, ale się nie udało.

- Była zgoda właścicieli na przedłużenie kontraktu z Robertem, ale w kwestii warunków i możliwości nie byliśmy w stanie równać się z Niemcami. Stąd decyzja o transferze już teraz. Jeszcze w piątek tuż przed samym naszym meczem w Krakowie przedstawiciele Legii nakłaniali Roberta na przejście do stolicy, ale ich propozycja została przez nas odrzucona. Kwestię transferu omawialiśmy w gronie właścicieli i z trenerem Pawłowskim, i byliśmy zgodni, że jeśli zawodnik ma się rozwijać, a Śląsk na transferze ma jeszcze zarobić, to kierunek niemiecki jest dla wszystkich stron optymalny - przyznaje Paweł Żelem, prezes Śląska Wrocław.

2. Bundesliga - tabela, wyniki, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL