Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (10 pkt.)
  • 8 .Radomiak (10 pkt.)

​Mariusz Rumak po pokonaniu Wisły 5-1. W Krakowie nie gra się łatwo

- Jadąc na mecz do Krakowa, przypomniałem sobie wcześniejsze na wyjeździe z Wisłą. Było albo 1-1, albo 1-0 po ciężkim meczu. Tu naprawdę nie gra się łatwo - powiedział po pokonaniu Wisły w Krakowie 5-1 trener Śląska Wrocław Mariusz Rumak.

Rumak przejął Śląsk na początku marca, gdy drużyna dołowała, była ledwie 15. w tabeli i groziła jej degradacja. Młody szkoleniowiec poukładał wrocławskie klocki na tyle, że drużyna bez strachu wychodzi na każdego w Polsce, a widmo spadku do I ligi już nikomu nie chodzi po głowie, choć w Śląsku nie ma wielkich pieniędzy na transfery.

Gdyby sporządzić tabelę Ekstraklasy od 9 marca 2016 r., gdy Rumak dowodzi we Wrocławiu, jego Śląsk byłby na drugim miejscu w lidze!

- Jeśli chodzi o ocenę meczu, to pierwsza połowa była dla nas trudna, ale bramka przed przerwą dała nam przewagę. Myślę, że nie byliśmy dokładni w pierwszej połowie, szczególnie po przejęciu piłki. Rozmawialiśmy o tym w przerwie. Początek drugiej odsłony był nieudany - karny, wynik 1-1. Wisła dostała wiatru w żagle. Myślę, że kluczowe było, iż strzeliliśmy bramkę na 2-1, niedługo potem poprawiliśmy na 3-1 - mówił Rumak w Krakowie.

Reklama

- Przy naszym prowadzeniu 3-1 zrobiło się więcej miejsca boisku i chwała moim piłkarzom, że potrafili to wykorzystać - dodał.

- Nie chcę oceniać nikogo indywidualnie. Oczywiście, gdy Biliński strzela bramkę, to z występu tego napastnika muszę być zadowolony. Cały zespół zrealizował założenia taktyczne. Pomogli nawet rezerwowi, proszę zwrócić uwagę na ich reakcję po strzelanych bramkach. Oni też tworzyli ten zespół - zakończył Mariusz Rumak.


Z Krakowa Michał Białoński


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje