Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2-2. Piotr Celeban śrubuje rekord. Jest niezastąpiony

Po remisie z Górnikiem w Zabrzu 2-2 we Wrocławiu odetchnęli z ulgą. Porażka u siebie przed tygodniem z Wisłą Płock 0-3, to był tylko wypadek przy pracy.

Śląsk prowadził z "górniczą" jedenastką, żeby potem stracić dwie bramki. W drugiej połowie do siatki trafił najlepszy na murawie Robert Pich. Ostatecznie skończyło się na podziale punktów, choć goście mogli się pokusić o wygraną.  - Mieliśmy piłkę meczową w ostatniej  minucie - podkreślał po spotkaniu Piotr Celeban. Obrońca wrocławskiej jedenastki miał na myśli sytuację, po której najskuteczniejszemu snajperowi Ekstraklasy Marcinowi Robakowi niewiele zabrakło do pokonania Tomasza Loski. Piłka po strzale napastnika Śląska o centymetry minęła bramkę zabrzan.

Reklama

- Po naszej wcześniejszej porażce z płocczanami trzeba się cieszyć z jednego punktu, a teraz spokojnie pracować przez dwa tygodnie, żeby wygrać kolejny mecz na Cracovii - mówił po spotkaniu Celeban, który śrubuje swoisty rekord. W Zabrzu zagrał kolejne już 101 spotkanie w Ekstraklasie, w której od 8 marca 2016 roku nie opuścił ani minuty!

Z Górnikiem rozegrał, jak zwykle, solidne spotkanie. Wrocławianie o tyle cieszyli się z dobrego występu, bo przecież po bolesnej przegranej z Wisłą Płocka zostali przez klub ukarani finansowo obniżeniem wynagrodzeń w listopadzie.

- W drugiej połówce pokazaliśmy, że nie ma u n nas żadnych problemów i wyrównaliśmy. Trzeba się z tego cieszyć, bo po ostatnich zawirowaniach możemy się teraz spokojnie przygotowywać do następnego spotkania - zaznacza 33-letni Celeban.

Śląsk w pierwszej części sezonu lepiej radził sobie w meczach na obcych stadionach niż u siebie. Z 16 zdobytych punktów przez jedenastkę prowadzoną przez Tadeusza Pawłowskiego, dziewięć "oczek" udało się wywalczyć na wyjazdach, a tylko siedem u siebie. Z 8 gier na swoim stadionie drużyna z Wrocławia przegrała aż 5! To rekordowy wynik w Ekstraklasie. Tak złego bilansu nie mają nawet zamykające ligową tabelę ekipy beniaminków - Miedzi Legnica oraz Zagłębia Sosnowiec.

Michał Zichlarz, Zabrze

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje