Reklama

Reklama

El. Ligi Mistrzów: Helsingborgs IF - Śląsk Wrocław 3-1

Piłkarze Śląska Wrocław przegrali rewanżowy mecz z Helsinborgsem 1-3 w 3. rundzie eliminacji i pożegnali się z rozgrywkami Ligi Mistrzów.

Piłkarze Śląska Wrocław przegrali rewanżowy mecz z Helsinborgsem 1-3 w 3. rundzie eliminacji i pożegnali się z rozgrywkami Ligi Mistrzów.

Zobacz zapis relacji NA ŻYWO!

Mistrzowie Polski nie mieli zbyt wielu pomysłów na odrobienie trzybramkowej straty z pierwszego spotkania. Podopieczni Oresta Lenczyka od początku meczu mieli ogromne problemy z przedostaniem się na połowę przeciwnika.

Wydawało się, że piłkarze szwedzkiego zespołu kontrolują przebieg boiskowych wydarzeń, ale wiara wrocławskiego zespołu w zwycięstwo odżyła w 30. minucie.  Wówczas znakomite, prostopadłe podanie Sebastiana Mili wykończył Cristian Omar Diaz. Argentyński zawodnik sprawiał mnóstwo problemów obrońcom rywali. W pierwszej połowie jeszcze dwukrotnie mógł wpisać się na listę strzelców, ale za każdym razem brakowało mu precyzji.

Reklama

W 43. minucie jakiekolwiek nadzieje wrocławian na awans pogrzebał Thomas Braathen Sorum. 29-letni snajper z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce po precyzyjnej wrzutce z lewej strony Alfreda Finnbogasona. Ewidentny błąd przy tej bramce popełnili obrońcy Śląska. Marcin Kowalczyk i Przemysław Kaźmierczak, który został ustawiony na pozycji stopera, nie potrafili upilnować szarżujących przeciwników.

Komunikacja w linii defensywnej mistrzów Polski funkcjonowała fatalnie, więc Szwedzi wykorzystywali to bezlitośnie. W 50. minucie  drugiego gola dla Helsinborgsa strzelił Sorum, który płaskim strzałem z kilku metrów wykończył podanie Finnbogasona klatką piersiową.

Napastnik szwedzkiej drużyny kropkę nad "i" postawił w 69. minucie. Po dograniu Finnbogasona Sorum pokonał bramkarza Śląska kapitalną podcinką, tym samym kompletując hat-tricka.

Rozmiary porażki wrocławskiej ekipy mogły być jeszcze większy, ale w 74. minucie rzut karny wykonywany przez Finnbogasona obronił Marian Kelemen. Był to jedyny pozytywny akcent w grze mistrzów Polski.


Po meczu powiedzieli:


Trener Helsingborgs IF Age Hareide: "Wielka szkoda, że dzisiaj nie było zorganizowanej grupy fanów z Wrocławia. Atmosfera była jakby nieco niepełna. Zawsze lepiej mieć dwie strony dopingu, gości i gospodarzy. Życzę Śląskowi i jego kibicom wszystkiego dobrego w nadchodzącym sezonie. Mam nadzieję, że wszyscy fani będą zachowywali się należycie, by nie dochodziło do zakazów, jak w przypadku dzisiejszego spotkania".

Trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk: "Gratuluję rywalom, bo drużyna, która strzela sześć bramek w dwumeczu zasłużenie przechodzi do kolejnej rundy. My rozpoczynamy ligę za dziesięć dni i uważam, że pierwsza połowa dzisiejszego spotkania może napawać optymizmem. Problemem jest natomiast utrata bramek i sposób, w jaki to się dzieje. W dalszym ciągu szukamy optymalnego ustawienia po stracie kilku zawodników. Na treningu wyglądało to obiecująco, ale weryfikacją jest mecz.

- Drużyna, która chce się liczyć, nie powinna pomagać przeciwnikowi w strzeleniu bramki. Rozumiem, że piłkarze są zmęczeni okresem przygotowawczym, w którym rozegraliśmy ponad dziesięć spotkań, ale myślę, że są także zmęczeni psychicznie. Przegrywamy kolejne mecze z silnymi rywalami, za jakich trzeba uznać Athletic Bilbao, Benfikę Lizbona czy nawet naszych przeciwników w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Dzisiaj znowu zabrakło nam szczęścia".

Helsingborgs IF - Śląsk Wrocław 3-1 (1-1)

Bramki: 0-1 Cristian Omar Diaz (30), 1-1 Thomas Sorum (43), 2-1 Thomas Sorum (51), 3-1 Thomas Sorum (70).

Żółta kartka: Helsingborgs IF - Thomas Sorum. Śląsk Wrocław - Waldemar Sobota.

Sędzia: Deniz Aytekin (Niemcy). Widzów: 4836

Eliminacje Ligi Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Reklama

Reklama