Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Sandecja. Dawid Szufryn – kapitan na tabletkach przeciwbólowych

- Czuję, że to koniec rundy. Już chłopakom nie pomogę – mówił kilkanaście dni temu Dawid Szufryn. Kapitan Sandecji wziął jednak kolejną dawkę środków przeciwbólowych, zaliczył 90 minut z Lechem Poznań i w taki sposób zamierza "dociągnąć" do połowy grudnia.

Szufryn we wrześniu naderwał więzadło w kolanie. Było zniszczone w 70 procentach, więc przez pięć kolejek musiał pauzować. Do składu wskoczył na spotkanie z Wisłą Kraków i stało się:

- Wróciłem na własną prośbę, ale niepotrzebnie. Chciałem pomóc i niestety uraz się odnowił. Znam swój organizm i czuję, że tak się stało. Można powiedzieć, że od 70. minuty grałem bez nogi - mówił Interii Szufryn pod spotkaniu z Wisłą Kraków.

Kapitan Sandecji rundę spisał już na straty, a trener Mroczkowski zaczynał zastanawiać się, jak poustawiać defensywę bez swojego kapitana. Okazało się to jednak niepotrzebne, bo kontuzja była mniej poważna i Szufryn zgłosił, że chce wystąpić przeciwko Lechowi Poznań.

Reklama

- Po tym zerwaniu mam dużą bliznę, przez co więzadło jest mało elastyczne. Przy każdym mocniejszym zgięciu kolana coś mnie "ciągnie". Więzadło jest zagojone, ale elastyczność jest tak mała, że każdy wślizg i każde nienaturalne zgięcie powoduje wielki ból - tłumaczył defensor Sandecji po remisie z "Kolejorzem" (0-0).

Jak się jednak okazało, sprawę przed meczem załatwiają środki przeciwbólowe. Przed wyjściem z szatni Szufryn zażywa tabletki, wybiega na rozgrzewkę i jest gotowy na 90 minut walki z rywalami. Mimo że przy niektórych zagraniach nadwyrężone więzadło nie daje o sobie zapomnieć.

- Boli, nie da się tego ukryć, ale mimo to nie gram na blokadzie, bo gdybym w ogóle nie czuł bólu, to istniałaby obawa całkowitego zerwania - tłumaczy.

Teraz przed zawodnikiem Sandecji ważny miesiąc. Nie dość, że Ekstraklasa nabiera tempa (w trzy tygodnie każdy zespół zagra po pięć spotkań), to jeszcze cały czas będzie próbował zaleczyć uraz.

 - Pomóc może mi tylko terapia manualna i ćwiczenia, które muszę wykonywać, by wzmocnić to więzadło  w miejscu, gdzie zostało zerwane. Jak dobrze pójdzie, to za miesiąc powinienem dojść do siebie - zaznacza.

Piotr Jawor, AK

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Sandecja Nowy Sącz | Dawid Szufryn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje