Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Trener Ruchu nie liczy na zmęczenie Śląska

​Piłkarze chorzowskiego Ruchu po dwóch ligowych porażkach zagrają w niedzielę we Wrocławiu ze Śląskiem. - Na zmęczenie rywali czwartkowym meczem Ligi Europejskiej nie liczę - przyznał trener chorzowian Tomasz Fornalik.

Ruch zaczął sezon źle. "Niebiescy" - wicemistrzowie Polski - przegrali w ekstraklasie na wyjazdach z Lechem Poznań 0-4 i Widzewem Łódź 0-2. Z Ligą Europejską pożegnali się po przegranych z czeską Viktorią Pilzno 0-2 i 0-5.

- Mecz w Poznaniu był w naszym wykonaniu słaby. W Łodzi było lepiej, ale wynik też był niezadowalający - dodał Fornalik.

Chorzowski szkoleniowiec będzie miał "ból głowy" przy ustawianiu linii obrony na niedzielny mecz. W Łodzi czerwone kartki obejrzeli bowiem Maciej Sadlok i Żeljko Djokic.

Reklama

Z powodu kontuzji nie zagrają pomocnicy Gabor Straka i Mindaugas Panka. - Faktycznie, pole manewru nam się zawęża - potwierdził trener.

Jego zdaniem mistrz kraju Śląsk dysponuje na tyle szeroką kadrą, że czwartkowy mecz 4. rundy kwalifikacji LE z Hannover 96 nie przeszkodzi wrocławianom w przygotowaniach do pojedynku z Ruchem.

- Wszystko jest w naszych głowach i nogach. Śląsk też nie zaczął dobrze sezonu, ale i tak jest pół kroku przed nami. Dużo rozmawiamy o tym, co poprawić, by wrócić do tego, co było w poprzednim sezonie. Tylko, że ja już mam dość tego wracania - dodał kapitan Ruchu Marcin Malinowski.

Trener zadeklarował, że nie musi motywować swoich zawodników. - Osiąganie sukcesów jest jak chodzeniae po górach. Chcąc zdobyć kolejny szczyt trzeba pokonać dolinę - podsumował Tomasz Fornalik.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje