Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Trener Ruchu Chorzów: Twardo stąpać po ziemi

W chorzowskim Ruchu zakończyły się we wtorek zimowe urlopy. - Pięknie jest śnić o pucharach, ale trzeba twardo stać na ziemi - powiedział trener piątego zespołu Ekstraklasy Jan Kocian.

Słowak prowadzi chorzowian od 19 września 2013. Wtedy Ruch zajmował 14. miejsce w tabeli z dorobkiem sześciu punktów w siedmiu meczach.

Reklama

Wiosną "Niebiescy" będą sobie musieli radzić bez ofensywnego, lewonożnego pomocnika Łukasza Janoszki, który nie przedłużył wygasającego w grudniu kontraktu i przeniósł się do lubińskiego Zagłębia.

- Chciałem, żeby został. Rozmawiałem z nim. Wybrał inną opcję. Jest dorosły, to jego prawo. A my... będziemy grali bez niego dalej w jedenastkę. Ktoś będzie go musiał zastąpić, takie jest życie - stwierdził Kocian, który na chorzowskim stadionie jeszcze nie przegrał.

Przygotowania zaczął mając do dyspozycji 25 zawodników, w tym trzech bramkarzy. Indywidualnie trenują wracający po urazach obrońcy Maciej Sadlok i Marek Szyndrowski.

Chorzowianie pojadą zimą na dwa zgrupowania - najpierw do Kamienia koło Rybnika, potem do Turcji. W planach mają w sumie osiem sparingów.

Działacze Ruchu mogą oferować nowym zawodnikom zarobki w wysokości najwyżej 5 tys. złotych brutto. Jest to efekt kary nałożonej przez komisję licencyjną PZPN w związku ze złą sytuacją finansową klubu.  

- Na Słowacji są piłkarze chętni do gry tutaj. Szczerze im mówiłem, że przychodząc do Ruchu na wielkie pieniądze nie mogą liczyć. Ale będą mieli szansę gry i wypromowania się w dobrej drużynie, mocniejszej lidze. Na pewno na meczach w Polsce jest więcej zagranicznych skautów niż na spotkaniach ligi słowackiej - zauważył Kocian, który jest aktualnie jedynym obcokrajowcem w "składzie".

Pytany o cel stojący przed jego zespołem dyplomatycznie stwierdził, że chodzi o miejsce w czołowej ósemce. - Gdybym powiedział, że walczymy o utrzymanie, byłbym złym trenerem. Zrobimy po prostu wszystko, by wygrać każdy kolejny mecz. A czy skończy się na szóstym czy ósmym miejscu - tego dziś nie wie nikt. Pamiętajmy, gdzie byliśmy 3-4 miesiące temu. A wszystkich spotkań nie wygrywa nawet Barcelona - dodał słowacki szkoleniowiec.

W środę jego podopiecznych czeka poświąteczne ważenie. Maksymalne odstępstwo od "jesiennej" wagi wynosi plus jeden kilogram. - Jeśli ktoś tę granicę przekroczy, będzie miał u mnie minus w notesie. Ale jestem przekonany, że pracuję z prawdziwymi profesjonalistami - zaznaczył Słowak.

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Jan Kocian | Ekstraklasa | Łukasz Janoszka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje