Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Ruch - Legia. Czerczesow: Nie znam słowa "bać"

Ruch Chorzów podejmuje dzisiaj Legię Warszawa w meczu 32. kolejki Ekstraklasy. "Będziemy próbować odczarować Cichą, walczymy o trzy punkty" - zapewniał Mariusz Stępiński, napastnik gospodarzy. Transmisja w Canal+ Sport od 20.30.

Obie drużyny są na przeciwstawnych biegunach grupy mistrzowskiej. "Niebiescy", którzy awansowali do niej w ostatniej chwili, zajmują ósme miejsce, z kolei wicemistrzowie Polski są liderami, mając trzy punkty przewagi nad drugim w tabeli Piastem Gliwice.

Ruch bardzo chciałby się zrewanżować Legii za porażkę z sezonu zasadniczego, kiedy przy Cichej warszawianie wygrali 4-1.

"Na pewno trzeba przypomnieć o tym meczu, przede wszystkim w kategoriach tego, jakie popełnialiśmy błędy, jak to wszystko przebiegało. Zaczęliśmy to spotkanie od 0-3, trudno nie wracać do tego pojedynku i udać, że nic się nie wydarzyło" - przyznał Waldemar Fornalik, opiekun chorzowian, cytowany przez internetową stronę klubu.

Reklama

"Legia jest liderem, a to powoduje, że w tym meczu musimy być bardzo skoncentrowani, a poza tym od dawna nie możemy wygrać u siebie. Przywoziliśmy punkty chociażby ze Szczecina czy Zabrza, a na własnym stadionie nie potrafimy nawet zremisować. Ostatnio zanotowaliśmy trzy porażki z rzędu na własnym terenie. Dlatego mecz z Legią jest dla nas bardzo istotny" - stwierdził Łukasz Surma, pomocnik "Niebieskich".

Chorzowianie nie potrafią zwyciężyć przy Cichej od 1 grudnia ubiegłego roku, kiedy pokonali Koronę Kielce 2-1.

"Będziemy próbować odczarować Cichą, walczymy o trzy punkty. Nieważne czy to jest Legia, czy ostatnia drużyna w tabeli, do meczu podchodzimy tak samo" - zapewniał Mariusz Stępiński, najlepszy strzelec Ruchu.

W ekipie gospodarzy zabraknie dzisiaj Pawła Oleksego - z powodu wstrząśnienia mózgu. Natomiast Legia przyjedzie do Chorzowa osłabiona. We wtorek przez urazy nie zagrają: Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec i Łukasz Broź, a za żółte kartki musi pauzować Igor Lewczuk.

Stanisław Czerczesow, szkoleniowiec ekipy ze stolicy, nie zamierza jednak narzekać.

"Nie znam słowa 'bać'. Szanujemy Ruch Chorzów i każdego innego przeciwnika. Czy to najłatwiejszy wyjazd w grupie mistrzowskiej? Jak jakikolwiek mecz może być łatwy? Nie ma prostych gier" - mówił rosyjski trener, cytowany przez internetową stronę Legii.

Zobacz sytuację w grupie mistrzowskiej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje