Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (6 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)

Ruch Chorzów - Wisła Kraków 1-0 w meczu 20. kolejki Ekstraklasy

Bramka w końcówce zdobyta przez Jarosława Niezgodę dała jedenastce z Chorzowa cenną wygraną z Wisłą Kraków 1-0. Niebiescy mogli wygrać dzisiaj wyżej niż jedną bramką, ale w bramce gości świetnie spisywał się Łukasz Załuska. Dzięki wygranej Ruch opuścił ostatnie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy.

Zobacz zapis relacji z meczu Ruch Chorzów - Wisła Kraków!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

W krakowskim zespole nie zagrał Arkadiusz Głowacki. Kapitan Białej Gwiazdy miał dzisiaj szansę zostania rekordzistą pod względem liczby występów w barwach Wisły i wyprzedzenia Władysława Kawuli, obaj mają na swoim koncie po 329 meczów w Ekstraklasie. Z powodu choroby nie był jednak w stanie wybiec na boisko. Jego miejsce na środku obrony zajął Richard Guzmics.

Oba zespoły rozpoczęły bardzo ostrożnie. Ruch nie chciał popełnić błędów, jakie przytrafiały mu się w ostatnich tygodniach, kiedy na początku tracił bramkę i musiał odrabiać straty. W całym 2016 roku "Niebiescy" u siebie wygrali zresztą ledwie trzy razy! Wisła z kolei na wyjazdach nie prezentuje się tak, jak u siebie. Z tego powodu brakowało składnych akcji czy strzałów.

Pierwszą groźną sytuację stworzyli miejscowi. W 16. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Kamil Mazek. Odważne wyjście Łukasza Załuski uratowało jednak krakowian. W odpowiedzi obrońcy chorzowian powstrzymali atak w wykonaniu dwójki Jakub Bartosz - Zdenek Ondrasek.

W 21. minucie celnie na bramkę uderzał grający na lewej obronie Maciej Kowalczyk, ale Załuska nie miał kłopotów ze złapaniem piłki. Chwile później po dobrym zagraniu z lewej strony Patryka Lipskiego mocno trafił Mazek, ale na linii strzału stanął Maciej Sadlok i zażegnał niebezpieczeństwo.

"Niebiescy" przejęli inicjatywę w środku pola i atakowali. Tymczasem na trybunach trwał festiwal przyjaźni. Fani jednego i drugiego zespołu siedzieli razem w jednym sektorze i wspólnie dopingowali oba zespoły.

W 32. minucie, po kolejnym dobrym dośrodkowaniu Lipskiego, obok lewego słupka bramki przyjezdnych strzelał Rafał Grodzicki. Goście najlepszą okazję mieli w 37. minucie. Po dobrym podaniu Pawła Brożka na bramkę Libora Hrdliczki uderzał Petar Brlek, piłka odbiła się jednak od obrońcy Ruchu i skończyło się na rzucie rożnym. Dwie minuty później gola głową próbował zdobyć Ondraszek, ale bramkarz jedenastki z Chorzowa był na miejscu. Był to pierwszy celny strzał przyjezdnych w tym meczu i na tym skończyły się emocje w pierwszej części. Do przerwy kibice obejrzeli zresztą dwa celne uderzenia na bramkę rywala, po jednym na każdą z bramek.

W 48. minucie powinno było być 1-0 dla "Niebieskich". Po szybkiej kontrze w wykonaniu chorzowian, w sytuacji sam na sam znalazł się Jarosław Niezgoda. Załuska nogą zdołał jednak odbić piłkę po trafieniu napastnika Ruchu. Cztery minuty później z okolic 20 metrów huknął Piotr Ćwielong. Znowu świetnie interweniował Załuska, który ręką zdołał odbić piłkę. Zaraz potem dobrze główkował Niezgoda, bramkarz "Białej Gwiazdy" po raz kolejny popisał się jednak świetnym refleksem. Początek drugiej połowy to zdecydowana przewaga chorzowian.

W 55. minucie wydawało się, że gol dla zespołu trenera Waldemara Fornalika musi w końcu wpaść. Po rajdzie Mazka piłka zmierzała w okienko bramki gości. Załuska tylko sobie znanym sposobem zdołał jednak sięgnąć futbolówkę i po raz kolejny uratować swój zespół. W odpowiedzi celnie na bramkę gospodarzy strzelił Patryk Małecki. Hrdliczka był jednak na miejscu.

W 64. minucie znowu szarżował Mazek, ale kapitalnie po raz kolejny interweniował Załuska. Kilka minut później Małecki sfaulował przed swoim polem karnym Niezgodę. Z wolnego bramkę starał się zdobyć Ćwielong, ale trafił piłką w mur wiślaków. Bramka dla gospodarzy wisiała na włosku.

Padła dopiero w 80. minucie. Z prawej strony dośrodkował Martin Konczkowski. Odbitą przez obrońców gości piłkę przejął Niezgoda i mocno strzelił. Piłka odbiła się jeszcze od Richarda Guzmicsa, zmieniła kierunek lotu i wpadła do siatki. To już 7. trafienie młodzieżowego reprezentanta Polski jesienią. Zaraz potem mógł wyrównać Paweł Brożek, ale w dobrej sytuacji przestrzelił. Ostatecznie skończyło się więc na wygranej chorzowian 1-0. 

Dodajmy, że na stadionowym płocie zawisły dzisiaj banery o takiej treści: "Weszło dziennikarskie frajerzyny, wasze artykuły to zwykłe kpiny!" oraz "Twój czas w Ruchu dobiegł końca. Miej honor i odejdź". Pierwszy w oczywisty sposób odnosił się do portalu weszlo które ujawniło zatrudnianie piłkarzy przez fundację Ruchu Chorzów. Do kogo adresowany był drugi, kibice "Niebieskich" nie wyjaśnili.

Z Chorzowa Michał Zichlarz

Ruch Chorzów - Wisła Kraków 1-0 (0-0)

Bramka - 1-0 Jarosław Niezgoda (80.).

Żółte kartki: Łukasz Surma, Patryk Lipski, Marcin Kowalczyk - Ruch. Richard Guzmics - Wisła.

Sędziował: Paweł Gil (Lublin). 

Widzów: 7137

Ruch: Libor Hrdliczka - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Marcin Kowalczyk - Kamil Mazek, Łukasz Surma, Maciej Urbańczyk, Patryk Lipski, Piotr Ćwielong (77. Łukasz Moneta) - Jarosław Niezgoda (84. Jakub Arak).

Wisła: Łukasz Załuska - Jakub Bartosz, Richard Guzmics, Alan Uryga, Maciej Sadlok - Rafał Boguski (84. Tomasz Cywka), Krzysztof Mączyński, Petar Brlek, Patryk Małecki - Zdenek Ondrasek, Paweł Brożek (88. Denis Popović). 

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje