Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Ruch Chorzów - Piast Gliwice 1-2 w 25. kolejce Ekstraklasy

W spotkaniu kończącym 25. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy Ruch Chorzów przegrał na własnym stadionie z Piastem Gliwice, chociaż od 63. minuty prowadził 1-0. Dzięki zwycięstwu goście awansowali na czwarte miejsce w tabeli.


Emocje przy Cichej 6 w Chorzowie mieliśmy dopiero po godzinie gry. Najpierw zaatakowali gospodarze. Marek Zieńczuk huknął prosto w mur, do odbitej piłki dopadł Filip Starzyński i efektownym strzałem zza pola karnego w okienko bramki Dariusza Treli wyprowadził "Niebieskich" na prowadzenie.

Radość miejscowych kibiców nie trwała długo. W 70. minucie zimną krew pod bramką chorzowian zachował Mateusz Matras i uderzeniem z bliskiej odległości doprowadził do wyrównania. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry drugą bramkę dla Piasta mógł zdobyć Marcin Robak, ale przegrał pojedynek z Krzysztofem Kamińskim.

Reklama

Chwilę później goście dopięli swego i wyszli na prowadzenie. Mocnym strzałem popisał się Tomasz Podgórski i bramkarz Ruchu, który tym razem nie błysnął refleksem, po raz drugi w ciągu dziewięciu minut musiał wyciągać piłkę z siatki. 

Powiedzieli po meczu:

Marcin Brosz (trener Piasta): "Dla naszej drużyny kluczowe w tym meczu było wejście na boisko Rudolfa Urbana i Pavola Cicmana. Bez ich pomocy nie wygralibyśmy. Pojawili się w ciężkim momencie i to zadecydowało, że trzy punkty jadą dziś do Gliwic. Cieszymy się, bo wygraliśmy na boisku wicemistrza Polski z bardzo dobrym zespołem. Dedykujemy wygraną wszystkim mieszkańcom Gliwic, dziękujemy grupie kibiców, która była tu z nami. Mam nadzieję, że już w środę zabraknie biletów na nasz niedzielny mecz ze Śląskiem Wrocław".

Jacek Zieliński (trener Ruchu): "Przegraliśmy bardzo ważny mecz, który mógł nas ustawić w komfortowej sytuacji do końca rozgrywek. Nie udało się. Graliśmy słabo. Prowadząc 1-0, nie można dać sobie strzelić dwóch goli i wydrzeć zwycięstwa. Znaleźliśmy się w skomplikowanej sytuacji i dalej musimy walczyć o to, co mogło już dziś być za nami. Zdaję sobie sprawę, że jest jakiś problem. Była w drużynie mobilizacja, czasem jednak jesteśmy jacyś nieobecni i przeciwnik potrafi to wykorzystać. Problem dotyczy całej drużyny a nie pojedynczego gracza. Dlatego trzeba usiąść, zastanowić się, pogadać i wyciągnąć wnioski, bo sytuacja robi się nieciekawa. Sami sobie zgotowaliśmy taki los, teraz musimy pojechać do Gdańska i zagrać o sześć punktów. Dla Lechii też będzie to bardzo ważne spotkanie".

Ruch Chorzów - Piast Gliwice 1-2 (0-0)

Bramki: 1-0 Filip Starzyński (63.), 1-1 Mateusz Matras (70.), 1-2 Tomasz Podgórski (79.).

Raport meczowy

Zobacz wyniki, strzelców bramek, tabelę i terminarz Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje