Reklama

Reklama

Ruch Chorzów - PGE GKS Bełchatów 2-1

Ruch Chorzów pokonał PGE GKS Bełchatów 2-1 po golach Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego w meczu 7. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Bełchatowianie oddali więcej strzałów, dwukrotnie trafiali w słupek, po golu Pawła Buzały doprowadzili do remisu, ale w 88. minucie stracili bramkę na 1-2.


W pierwszej połowie oba zespoły oddały po zaledwie jednym celnym strzale. W 7. minucie Kamil Kosowski huknął z wolnego, ale w środek bramki i Michal Pesković złapał piłkę. Jeszcze groźniej pod bramką "Niebieskich" było dziesięć minut później, gdy Kamil Wacławczyk trafił w słupek.

Z kolei Ruch przycisnął w końcówce pierwszej połowy. Najlepszej okazji nie wykorzystał w 35. minucie Arkadiusz Piech - Pavel Szultes tak dograł mu piłkę z prawego skrzydła, że nie sięgnął jej żaden z trzech obrońców, ale snajper Ruchu z sześciu metrów trafił w bramkarza.

Reklama

Pięć minut później ładną akcję rozegrał Piech z Filipem Starzyńskim. Ten drugi powinien strzelać, lecz zdecydował się na podanie do Marka Zieńczuka, który z ostrego kąta nie trafił, a w dodatku był na spalonym. Gorąco pod bramką bełchatowian było także po serii dośrodkowań z rzutu rożnego tuż przed przerwą, jednak Piotrowi Stawarczykowi nie udało się pokonać Adama Stachowiaka.

W 59. minucie "Niebieskich" po raz drugi uratował słupek, tym razem po "bombie" Szymona Sawali z 25 metrów. Po chwili Sawala nie nadążył za Marcinem Kikutem, obrońca Ruchu wpadł w pole karne, dośrodkował na 5. metr, a tam błyskawicznie pojawił się Piech, który głową wpakował piłkę do bramki.

Goście wyrównali w 72. minucie po strzale Pawła Buzały, choć - niczego mu nie ujmując - wielki udział mieli w tym piłkarze Ruchu. Najpierw piłkę z pola karnego za krótko wybił Stawarczyk, później futbolówka skiksowała Filipowi Starzyńskiemu, a Maciej Sadlok tak blokował strzał Buzały, że napastnik Bełchatowa znalazł się oko w oko z bramkarzem i okazji nie zmarnował.

Chorzowianie nie rzucili się do huraganowych ataków. To goście wypracowywali groźniejsze okazje, jednak w 88. minucie gospodarze zamknęli rywali w ich polu karnym, a do odbitej piłki dopadł Maciej Jankowski i nie dał szans Stachowiakowi.

W doliczonym czasie gry ładnie strzelił debiutujący w PGE GKS Łukasz Madej, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Ruch Chorzów - PGE GKS Bełchatów 2-1 (0-0)

Bramki: 1-0 Arkadiusz Piech (62. głową), 1-1 Paweł Buzała (72.), 2-1 Maciej Jankowski (88.).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Marcin Kikut. PGE GKS Bełchatów: Tomasz Wróbel.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 2˙500.

Ruch Chorzów: Michal Peskovic - Marcin Kikut, Piotr Stawarczyk, Maciej Sadlok, Marek Szyndrowski - Pavel Szultes (81. Jakub Smektała), Marcin Malinowski, Gabor Straka (59. Maciej Jankowski), Marek Zieńczuk - Filip Starzyński (75. Paweł Lisowski), Arkadiusz Piech.

PGE GKS Bełchatów: Adam Stachowiak - Raul Gonzalez, Maciej Szmatiuk, Mate Lacić, Szymon Sawala - Tomasz Wróbel, Grzegorz Baran, Miroslav Bożok (83. Alan Stulin), Kamil Wacławczyk, Kamil Kosowski (46. Łukasz Madej) - Michał Mak (58. Paweł Buzała).

Sprawdź wyniki, strzelców bramek, terminarz i tabelę Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL