Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Ruch Chorzów. Konczkowski po meczu z Arką: Było sporo kontrowersji

Ruch Chorzów w 18. kolejce Ekstraklasy przegrał z Arką Gdynia 1-2 i ma na koncie najwięcej porażek ze wszystkich ekip Ekstraklasy (11). - Na pewno było sporo kontrowersji, ale ja nie oceniam pracy sędziego - komentował to spotkanie obrońca chorzowian Martin Konczkowski.

W meczu z "Żółto-Niebieskimi" w Chorzowie gospodarze już w pierwszej połowie przegrywali 0-2.

- Po raz kolejny słaba pierwsza połowa. Tracimy łatwo dwie bramki. Wiadomo, że później bardzo ciężko odrobić straty. Wracają stare błędy - przyznał Konczkowski.

Reklama

W pierwszej połowie kibice gospodarzy domagali się też rzutu karnego, kiedy Łukasz Surma upadł w "szesnastce" rywala. Arbiter nie zdecydował się jednak na podyktowanie "jedenastki", choć, jak pokazały telewizyjne powtórki, mógł to zrobić. 

- Na pewno było sporo kontrowersji, ale ja nie oceniam pracy sędziego - skwitował Konczkowski.

Czego zabrakło Ruchowi, żeby przełamać złą passę?

- Na pewno dwóch takich połówek, jak ta druga. Większa dyscyplina i konsekwencja w grze defensywnej, żeby nie tracić tak łatwo bramek - przyznał obrońca.

Ruch zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w lidze. W tym sezonie na własnym boisku wygrał tylko dwa razy.

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Martin Konczkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje