Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Ruch Chorzów domaga się powtórzenia meczu z Arką

Po szczegółowej analizie wczorajszego spotkania Arka - Ruch i skandalicznej decyzji sędziego Tomasza Musiała, który w 23. minucie uznał bramkę zdobytą ręką przez Rafała Siemaszkę, co skutkuje spadkiem "Niebieskich" z Ekstraklasy, w chorzowskim klubie postanowili, że złożą oficjalny protest do piłkarskich władz. - Chcemy powtórzenia spotkania z Arką od 23. minuty, od stanu 1-0 dla nas - mówi Interii Janusz Paterman, prezes klubu z Chorzowa.

Ruch grał wczoraj z Arką "o życie". Tylko wygrana przedłużała nadzieje 14-krotnego mistrza Polski na utrzymanie. Na początku meczu trafił do siatki Łukasz Moneta. Potem, w skandalicznych okolicznościach wyrównał Siemaszko, kierując piłkę ręką do siatki. Nie pomogły protesty piłkarzy i sztabu szkoleniowego Ruchu, po konsultacji z liniowym sędzia Musiał uznał trafienie. Ostatecznie skończyło się więc na podziale punktów. 

Reklama

- Tę rękę było nawet widać z Chorzowa - mówił na konferencji prasowej po sobotnim spotkaniu Krzysztof Warzycha, szkoleniowiec chorzowian. 

Remis 1-1 oznacza, że Ruch nie ma już szans na utrzymanie. Przy wygranej w Gdyni wystarczyłoby u siebie wygrać w piątek z Górnikiem Łęczna i liczyć na potknięcie Arki w Lubinie...

W Chorzowie nie zamierzają jednak tak zostawić całej sprawy. Przy Cichej właśnie zapadła decyzja, że klub zgłasza oficjalny protest do piłkarskich władz: UEFA i PZPN.

- Ta pomyłka pana Musiała nie tylko kosztuje nas stratę punktów, ale też spadek z ligi. Nie możemy tak tego zostawić, tym bardziej, że zdarzały się już precedensowe przypadki powtarzania tak ważnych pojedynków - tłumaczy prezes Paterman.

Ruch domagał się będzie w proteście powtórzenia meczu w Gdyni od 23. minuty, od stanu 0-1. Futbolowe władze w ekspresowym tempie będą się musiały odnieść do wniosku klubu z Chorzowa, grupa spadkowa rozgrywki ma przecież zakończyć już w piątek.

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Janusz Paterman | Tomasz Musiał

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje