Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Ruch Chorzów - Cracovia 2-3 w 25. kolejce Ekstraklasy

Ruch Chorzów przegrał z Cracovią 2-3 w 25. kolejce Ekstraklasy. "Pasy" zwyciężyły przy Cichej pierwszy raz od prawie 65 lat i dopiero trzeci w historii. Poprzednio udało im się to 1 kwietnia 1951 roku, kiedy wygrały 2-1.

Cracovia w tym sezonie jest rewelacją ligi. Gra pomysłowo, ofensywnie i strzeliła najwięcej goli (52).

Goście przyjechali na Górny Śląsk bez narzekających na zdrowie: obrońcy Pawła Jaroszyńskiego, pomocnika Miroslava Czovilo i napastnika Dariusza Zjawińskiego.

W porównaniu z przegranym meczem KGHM Zagłębiem Lubin miejsce w wyjściowej jedenastce stracił Marcin Budziński, a zastąpił go Boubacar Diabang. I Senegalczyk miał bardzo duży udział przy pierwszej bramce dla "Pasów". Po dośrodkowaniu Mateusza Cetnarskiego, Diabang "główkował" z kilku metrów, Matusz Putnocky nie złapał piłki, którą z najbliższej odległości do siatki skierował Erik Jendriszek. Bramkarz "Niebieskich" protestował, że był w tej sytuacji faulowany, ale piłka cały czas pozostawała na ziemi, a on nie miał nad nią kontroli, więc sędziowie podjęli słuszną decyzję, uznając gola.

Reklama

Ruch, który musi sobie radzić bez wciąż przechodzących rehabilitację: Michała Helika, Macieja Urbańczyka i Mateusza Cichockiego, przed szansą na wyrównanie stanął w ósmej minucie. Piłkę w polu karnym otrzymał Mariusz Stępiński, który strzelił bardzo mocno, ale też bardzo niecelnie.

W 21. minucie gospodarze stworzyli sobie dwie bardzo dobre okazje. Najpierw Stępiński "główkował" w poprzeczkę po dośrodkowaniu Marka Zieńczuka z rzutu rożnego, a po chwili strzał Patryka Lipskiego Grzegorz Sandomierski sparował na rzut rożny.

Chorzowianie wyrównali trzy minuty później. Po wrzucie z autu piłkę przepuścił Lipski, która dotarła do Macieja Iwańskiego, a ten prostopadle zagrał do Kamila Mazka. Pomocnik grający z podbitym okiem, to efekt starcia z Adamem Hlouszkiem z Legii Warszawa w poprzedniej kolejce, znajdował się na pozycji spalonej, czego nie zauważyli sędziowie, wykorzystał sytuację sam na sam strzelając przy pierwszym słupku. To było pierwsze domowe trafienie Ruchu od 240 minut.

"Niebiescy" nie zwalniali tempa. W 29. minucie Cracovię uratował słupek po uderzeniu Zieńczuka z rzutu wolnego.

Pięć minut później Jacek Zieliński, trener gości, dokonał pierwszej zmiany. Łukasza Zejdlera, który miał już żółtą kartkę i czekały go biegowe pojedynki z Mazkiem, zastąpił Budziński. "Budzik" poszedł do środka, a na lewą stronę obrony trafił Jakub Wójcicki.

W 38. minucie chorzowianie wyprowadzili zabójczą kontrę. Piłkę na środku boiska otrzymał Lipski, który zagrał do wbiegającego w pole karne Łukasza Surmy, jego strzał obronił jeszcze Sandomierski, ale tak nieszczęśliwie sparował piłkę, że ta poleciała pod nogi Stępińskiego. Napastnik uderzeniem do pustej bramki zaliczył już 12. trafienie w sezonie, a pierwsze w tym roku.

Dwie minuty po przerwie Ruch powinien prowadzić już 3-1. Mazek otrzymał piłkę od Surmy i wszedł jak "w masło" w strefę obronną Cracovii, znajdując się w sytuacji sam na sam. Zdobywca pierwszej bramki oddał strzał prawą nogą, który jednak sparował Sandomierski.

Gospodarze prowadzili grę, ale to "Pasy" strzelały gole. W 59. minucie akcję prawą stroną przeprowadził Deleu. Brazylijczyk podał w pole karne do Cetnarskiego, który musiał jednak zatrzymać się i odwrócić w kierunku bramki, ale mimo to oddał perfekcyjny strzał. Piłka przeleciała łukiem nad Putnockym, lądując w siatce.

Dwie minuty później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego o piłkę walczyli m.in. Piotr Polczak i Paweł Oleksy, ta odbiła się od głowy obrońcy Ruchu i spadła pod nogi Damiana Dąbrowskiego, który skutecznie przymierzył z kilku metrów. To było pierwsze trafienie tego zawodnika w tym sezonie.

W 69. minucie na murawie pojawił się Tomasz Vestenicky, który zastąpił Dabianga, zaliczając debiut w Ekstraklasie. Niedługo potem doszło do zmiany w Ruchu. Wszedł Łukasz Moneta (również debiut), zmieniając Zieńczuka.

Ruch starał się jeszcze zmienić wynik spotkania. W 78. minucie gości uratował Sandomierski, który w ostatniej chwili zabrał piłkę spod nóg Monety, będącego już w pozycji sam na sam.

Więcej goli nie padło, tak więc Cracovia przeskoczyła Pogoń Szczecin w tabeli, awansując na trzecie miejsce i traci tylko cztery punkty do drugiego Piasta Gliwice, a sześć do liderującej Legii Warszawa.

Ruch Chorzów - Cracovia 2-3 (2-1)

Bramki: Mazek (24.), Stępiński (38.) - Jendriszek (4.), Cetnarski (59.) Dąbrowski (61.).

Zobacz raport meczowy

Zobacz sytuację w Ekstraklasie

Autor: Paweł Pieprzyca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama