Reklama

Reklama

  • 1 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 5 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 6 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 7 .Cracovia (1 pkt.)
  • 8 .Górnik Łęczna (1 pkt.)

Ruch - Bruk-Bet Termalica 0-1. Grodzicki: Piłka nie mogła wpaść do siatki

Druga w tym sezonie porażka "Niebieskich" na swoim stadionie. Wczoraj drużyna Waldemara Fornalika uległa na stadionie przy ulicy Cichej rewelacji rozgrywek Bruk-Betowi Termalice Nieciecza 0-1. - Piłka nie mogła wpaść do siatki - mówił po meczu Rafał Grodzicki, kapitan Ruchu.

Po ostatniej przegranej u siebie z Legią 0-2, teraz chorzowianie przegrali na swoim stadionie z Termalicą 0-1. Zwycięską bramkę dla gości zdobył w 23. minucie łotewski napastnik Vladislavs Gutkovskis.

Piłkarze Ruchu mieli kilka okazji, ale nie zdołali ich wykorzystać. W drugiej połowie było im o tyle trudniej, że musieli grać w dziesiątkę, po tym, jak czerwoną kartkę w 42. minucie zobaczył Marcin Kowalczyk. 

- Mieliśmy swoje sytuacje, żeby zdobyć gola i mogliśmy ten mecz zremisować. Jakbyśmy popatrzeli w pomeczowe statystyki, to byłoby widać, że mimo że graliśmy w dziesiątkę, to częściej utrzymywaliśmy się przy piłce. Nie jest łatwo w ten sposób zdobyć bramkę, ale mogło się nam to udać. Choćby w ostatniej minucie dobrą sytuację miał Miłosz Przybecki. Piłka nie chciała jednak wpaść do siatki - podkreśla Grodzicki. 

Reklama

Doświadczony obrońca odniósł się też do czerwonej kartki, którą Marcinowi Kowalczykowi pokazał sędzia Paweł Gil. - Wydaje mi się, że sędzia się pospieszył. Powinno się skończyć na żółtej kartce - mówił kapitan "Niebieskich". 

Teraz przed Ruchem kolejny mecz na swoim stadionie. W środę o godzinie 20.45 w 1/8 Pucharu Polski zagra przy Cichej z Lechem Poznań. 

Michał Zichlarz, Chorzów

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama