Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Policja domaga się zamknięcia stadionu Ruchu Chorzów

Czy stadion Ruchu Chorzów będzie zamknięty dla kibiców? Chce tego tamtejsza policja. Powodem są race świetlne odpalone w czasie meczu z Wisłą Kraków. Dokumenty w tej sprawie trafiły już do prezydenta Chorzowa.

- Decyzji prezydenta jeszcze nie ma - mówi rzecznik chorzowskiego urzędu miasta Krzysztof Karaś.

Reklama

Zareagowały za to władze klubu. Ponad 40 osób, które przygotowywały oprawę meczu z Wisłą, ma zakazy klubowe do końca rundy jesiennej.

Każdą meczową oprawę będzie teraz można przygotowywać dopiero na dwie godziny przed meczem. Do końca roku ma też obowiązywać zakaz wykorzystywania ogromnych flag i transparentów, czyli tak zwanych "sektorówek".

Zdaniem policji to m.in. pod tymi flagami kryli się ci, którzy odpalali race.

Na innym z kolei spotkaniu - jak twierdzi policja - także pod "sektorówką" mieli się przebierać ci, którzy później brali udział w stadionowych burdach.  

W Chorzowie słychać też opinie, że policyjne żądanie zamknięcia stadionu dla wszystkich kibiców to próba stosowania odpowiedzialności zbiorowej. Używanie rac - choć zakazują tego przepisy - też dzieli, bo jak dotąd tylko raz jeden z kibiców - i to poza stadionem - oparzył się odpaloną racą.

Za użycie rac w czasie meczu z Wisłą Kraków Ruch Chorzów zapłacił już 20 tysięcy złotych kary.

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | stadiony | policja | race | kibice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama