Łukasz Tymiński: Uwaga na stałe fragmenty gry

Ruch Chorzów w sobotę zagra u siebie z broniącym mistrzostwa Śląskiem Wrocław. - Musimy szczególnie uważać przy stałych fragmentach gry. To silna strona rywala - uważa pomocnik chorzowian Łukasz Tyminski, który był w przeszłości piłkarzem Śląska.

- Po podaniach Sebastiana Mili wysocy Przemysław Kaźmierczak i Marek Wasiluk są bardzo groźni. Musimy znaleźć na to receptę - dodał zawodnik.

Reklama

Wicemistrzowie Polski chorzowianie znajdują się na 14. miejscu w tabeli ekstraklasy. Rundę wiosenną zaczęli od porażki u siebie z Lechem Poznań 0-4. Potem w ćwierćfinale Pucharu Polski zremisowali w Lubinie z Zagłębiem 2-2 i na własnym boisku wygrali ligowy pojedynek z Widzewem Łódź 3-0.

- Te dwa ostatnie mecze dały nam odrobinę optymizmu. Kolejne pokażą, czy jest on uzasadniony. Musimy wyciągnąć wnioski z poprzednich spotkań i wyeliminować błędy w obronie - zauważył szkoleniowiec "Niebieskich" Jacek Zieliński.

Nie zagrają w sobotę na pewno Marcin Malinowski (kartki) i rekonwalescent Gabor Straka.

Trener Ruchu podkreślił dobrą dyspozycję, w jakiej znajduje się jego napastnik Maciej Jankowski.

- Wyszedł z cienia Arkadiusza Piecha (sprzedany zimą do tureckiego Sivessporu), nasza gra ofensywna opiera się na nim, jest w dobrej formie, a moim zdaniem stać go na jeszcze lepszą grę. I on to pokaże - zawyrokował Jacek Zieliński.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje