Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Jarosław Niezgoda: Przychodziłem, by grać i pokazywać się z jak najlepszej strony

Rok temu był objawieniem na boiskach II ligi. Jesienią 2015 roku zdobył dziewięć bramek dla Wisły Puławy. To zwróciło na niego uwagę możnych polskiego futbolu. Zeszłej zimy Jarosław Niezgoda przeszedł do Legii Warszawa. Wiosną grał w trzecioligowych rezerwach warszawskiego klubu. Teraz należy już do najskuteczniejszych napastników Lotto Ekstraklasy. Dla Ruchu zdobył siedem bramek w pierwszej część sezonu. To w dużej mierze dzięki niemu chorzowianie mają na koncie 20 punktów.

Klub z Chorzowa ma w tym sezonie ogromne problemy. I nie chodzi tylko o sprawy boiskowe, ale bardziej o to, co dzieje się poza murawą. Do jednego "Niebiescy" mają jednak szczęście, a chodzi o napastników. Jak zabrakło Arkadiusza Piecha, to pojawił się Grzegorz Kuświk. Jak ten odszedł, to przyszedł czas Mariusza Stępińskiego. Kiedy wydawało się, że w ataku będzie posucha, to ze świetnej strony jesienią pokazał się Niezgoda.

21-letni piłkarz w styczniu podpisał 4,5 letni kontrakt z Legią. W zespole mistrza Polski nie mógł liczyć na przebicie się do pierwszego składu. Został więc latem na rok wypożyczony do Ruchu. W chorzowskiej jedenastce na początku nie grał. Swoją szansę dostał dopiero w meczu 10. kolejki z Lechią. W Gdańsku pojawił się na boisku w drugiej połowie. W kolejnym meczu z Zagłębiem Lubin wybiegł już na boisko w podstawowym składzie i zdobył gola. W jedenastu ligowych meczach w barwach 14-krotnego mistrza Polski nastrzelał w sumie aż siedem bramek. Jego trafienie przesądziło też o wygranej w ostatnim meczu z Wisłą Kraków 1-0. Dzięki temu zespół prowadzony przez trenera Waldemara Fornalika, opuścił ostatnie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy.

Reklama

- Z prawej strony dośrodkowywał "Konczi" [Martin Konczkowski - przyp. red.]. Stałem na przedpolu licząc, że wycofa piłkę do mnie. Była to jednak normalna wrzutka. Alan Uryga się pomylił i zagrał piłkę wprost pod moje nogi. Cieszę się z trafienia i z tego, że zdobyliśmy trzy bardzo ważne punkty. W poprzednich meczach traciliśmy bramki i musieliśmy gonić wynik meczu. Z Wisłą było inaczej - mówi Niezgoda.

Napastnika Ruchu pytamy czy przychodząc do Chorzowa spodziewał się tak dobrej rundy? - Przychodziłem żeby grać i żeby pokazywać się z jak najlepszej strony. Cieszę się z indywidualnego dorobku, który na pewno jest dobry. Nie jestem jednak zadowolony, jeśli chodzi o nasze wyniki, jako zespołu. Musimy gonić i nadrabiać straty. Teraz przed nami świąteczna przerwa i okres przygotowawczy. Trzeba będzie się tak przygotować, żeby odrobić straty - podkreśla młodzieżowy reprezentant Polski.

Michał Zichlarz, Chorzów

Bramki Jarosław Niezgody jesienią w Ekstraklasie:

1. Ruch - Zagłębie 1-2. Bramka na 1-1

2. Piast - Ruch 2-1. Bramka na 1-1

3. Ruch - Korona 4-0. Bramka na 1-0

4. Pogoń - Ruch 2-1. Bramka na 1-0

5. Górnik Ł. - Ruch 0-4. Bramka na 3-0

6. Wisła P. - Ruch 4-3. Bramka na 1-1

7. Ruch - Wisła K. 1-0. Bramka na 1-0



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje