Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Gamakow blisko Ruchu. Stoimenow: Może im pomóc

Do trenujących na obozie w hiszpańskim Benicassim piłkarzy Ruchu dołączył Milen Gamakow. 22-letni piłkarz zagrał już w sparingowym meczu z Servette Genewa, który "Niebiescy" wygrali wczoraj 2-1. Wiosną młodzieżowy reprezentant Bułgarii ma pomóc chorzowianom w utrzymaniu się w Lotto Ekstraklasie. - To dobry piłkarz. Może Ruchowi pomóc - mówi Iwajło Stoimenow, były pomocnik Górnika Zabrze.

Gamakow trafił do Polski latem. Z Lechią Gdańsk podpisał trzyletni kontrakt. W zespole wicelidera Ekstraklasy nie nagrał się jednak w pierwszej części sezonu za wiele. Skończyło się ledwie na czterech ligowych występach.

W tej sytuacji teraz trafił do zespołu prowadzonego przez Waldemara Fornalika. Wczoraj, w spotkaniu z Servette, zagrał w pierwszej połowie. W Ruchu z pewnością będzie miał więcej okazji, jeżeli oczywiście wszystkie formalności z jego przejściem zostaną dopięte, na pokazanie swoich możliwości.

Reklama

- W Bułgarii dobrze sobie radził w Botewie Płowdiw. Mimo młodego wieku ma już doświadczenie. Poza tym w Ruchu jest jak na Górniku. Jak na mecz przyjdzie dziesięć tysięcy kibiców, to dla każdego zawodnika jest to motywujące - podkreśla Stoimenow, który w klubie z Zabrza, w sezonie 2005/06, zaliczył 25 występów.

Były pomocnik Górnika nie przecenia faktu, że Gamakow gra w młodzieżowej reprezentacji Bułgarii. - To taki zespół, w którym nawet ja, mimo swoich 35 lat, spokojnie bym zagrał. Trzeba też pamiętać o tym, że jest duża różnica pomiędzy ligą w Polsce, a u nas. Zawodnik od was, jak wyjeżdża za granicę, to od razu wywalczy sobie miejsce w składzie albo jest przynajmniej blisko tego, żeby grać czy to w Niemczech czy w innej lidze. Jest dobrze przygotowany fizycznie, ma odpowiednią technikę. Z Bułgarami jest tak, że jak gdzieś trafiają, nawet ci najlepsi, to mało co grają. Gamakow nie jest jednak złym piłkarzem i powinien sobie w Ekstraklasie poradzić - uważa Stoimenow, który obecnie w Sofii pracuje w jednej z piłkarskich akademii.

Michał Zichlarz

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje