Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Fornalik i Podoliński po meczu Ruch - Cracovia

- Ciężko komentować mecz, bo my nie dojechaliśmy na stadion - mówił trener Cracovii Robert Podoliński po klęsce swojego zespołu 0-3 z Ruchem w Chorzowie.

- To było spotkanie o życie, bardzo ważne dla układu tabeli, a sam Łukasz Surma (37 lat) biegał więcej niż wszyscy nasi pomocnicy razem wzięci - narzekał Podoliński.

Reklama

- Niepokojące jest to, że odpowiedzialność za grę w naszym zespole biorą przede wszystkim najmłodsi zawodnicy - zauważył trener "Pasów".

- Ruch zrobił trzy wypady i zdobył trzy gole. My mieliśmy swoje sytuacje, ale nie umieliśmy ich wykorzystać. Motorycznie wyglądaliśmy dużo słabiej od Ruchu. Brak aktywności w pierwszej połowie spowodował, że przegraliśmy - ocenił szkoleniowiec Cracovii.

W odmiennym nastroju był trener Ruchu Waldemar Fornalik.

- Na pewno bardzo dobra w naszym wykonaniu była pierwsza połowa, a trzecia bramka była jej ozdobą. W odstępie czterech dni rozegraliśmy drugi dobry mecz - cieszył się były selekcjoner.

- Po przerwie nie byliśmy już tak efektowni, ale musieliśmy pamiętać, że Cracovia jest groźna z przodu i każda strata piłki mogła się skończyć bramką. Może to wyglądało tak, że chcieliśmy tylko utrzymać wynik, ale my zamierzaliśmy zdobyć kolejne bramki - zapewniał Fornalik.

- Fajnie jest wygrać mecz w piątek i mieć przed sobą piłkarski weekend. W środku boiska stoczyliśmy bitwę o panowanie w pierwszej połowie. Wynik jest wysoki, ale mecz dla nas nie był łatwy - podsumował trener Ruchu.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje