Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Ekstraklasa: Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin 0-2

Arkadiusz Piech po nieudanej półrocznej przygodzie z tureckim Sivassporem wrócił do kraju i pogrążył swój były klub. Ruch Chorzów przegrał u siebie z Zagłębiem Lubin 0-2.


Reklama

Mecz nieźle rozpoczęli gospodarze. W trzynastej minucie po akcji Macieja Jankowskiego z Łukaszem Janoszką, strzał tego pierwszego obronił Michał Gliwa. Chwilę później bramkarz "Miedziowych" poradził sobie z uderzeniem Pavela Szultesa.

Ruch był bliższy objęcia prowadzenia, ale ta sztuka ni stąd, ni zowąd udała się gościom. Po wrzutce Aleksandra Kwieka w pole karne "Niebieskich" Michal Papadopulos ładnym strzałem głową zaskoczył Krzysztofa Kamińskiego.

Goście przejęli inicjatywę, ale to gospodarze mogli wyrównać, lecz Jankowski główkował w poprzeczkę.

Po godzinie gry na boisku w drużynie Zagłębia pojawił się Arkadiusz Piech, który jeszcze zimą był piłkarzem Ruchu.

Minęło zaledwie dwanaście minut, a Piech znów zdobył gola w Ekstraklasie. Po akcji z Dorde Cotrą nowy napastnik Zagłębia z kilku metrów nie dał szans Kamińskiemu. Piech nie demonstrował radości z bramki strzelonej swej byłej drużynie.

Chwilę później chorzowianom należał się rzut karny po zagraniu ręką Lubomira Guldana, ale sędzia Tomasz Radkiewicz był innego zdania.

W końcówce dwie niezłe sytuacje na podwyższenie rezultatu zmarnował Bartosz Rymaniak.

Zagłębie wygrało dopiero pierwszy mecz w sezonie. Czy głowę uratuje trener Adam Buczek? Według doniesień medialnych, w przypadku porażki miał go zastąpić zwolniony niedawno z Korony Kielce Leszek Ojrzyński.

Powiedzieli po meczu:

Adam Buczek (trener KGHM Zagłębia): "Te trzy punkty były nam strasznie potrzebne. Piłkarze bardzo przeżywali to, co się działo wcześniej - porażka z Cracovią u siebie, dwa punkty na koncie. Nie było wokół nas wesoło. Dzisiejsza wygrana w Chorzowie to wiatr w plecy i dwa tygodnie pracy przed nami. Trudno nie być zadowolonym z debiutu Arkadiusza Piecha, który trenował z zespołem dwa razy. Jego pozyskanie to inwestycja na przyszłość. Ale też pamiętajmy, że na boisku pracował cały zespół a bramki strzelili obaj napastnicy".

Jacek Zieliński (trener Ruchu): "Podczas przedmeczowej odprawy powiedziałem piłkarzom, żeby uwiarygodnić punkty zdobyte w spotkaniach z Legią i Górnikiem musimy dziś wygrać, wtedy pokażemy, że swoje zrobiliśmy. Nie udało się, przegraliśmy mecz, którego nie powinniśmy przegrać. Straciliśmy bramki w momentach, kiedy wydawało się, że mamy grę pod kontrolą. Musimy przełknąć gorzką pigułkę i wykorzystać czas na przerwę reprezentacyjną, by wyciągnąć wnioski. Dziś przydarzyła nam się przykra strata punktów".

Ruch Chorzów - KGHM Zagłębie Lubin 0-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Michal Papadopulos (27.), 0-2 Arkadiusz Piech (72.)

Żółte kartki: Ruch Chorzów: Martin Konczkowski, Marcin Malinowski, Łukasz Janoszka, Bartłomiej Babiarz (z ławki rezerwowych za dyskusje z sędzią). KGHM Zagłębie Lubin: Jiri Bilek, Paweł Widanow.

Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź). Widzów 6800.

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, strzelcy, tabela

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Zagłębie Lubin | Ekstraklasa | Michal Papadopulos

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje