Reklama

Reklama

Sędzia nie podyktował karnego dla Rakowa! Arbiter to przeoczył

Raków Częstochowa w rewanżowym starciu z Spartakiem Trnawa w trzeciej rundzie eliminacji Pucharu Konferencji w opinii wielu ekspertów powinien dostać od sędziego rzut karny w 15. minucie. Wszystko przez niewychwycone przez arbitra zagranie ręką w polu karnym przez piłkarza gości.

Częstochowianie dobrze rozpoczęli rywalizację i uzyskali dużą przewagę w pierwszym kwadransie gry. Zwieńczyć to mogli zdobyciem bramki, szansę na gola gospodarze powinni dostać także za pośrednictwem rzutu karnego. W opinii wielu fachowców "jedenastka" należała się Rakowowi za sytuację z 15. minuty.

Raków - Spartak. W pierwszym meczu ekipa z Częstochowy wygrała 2-0

Właśnie wtedy podczas oblężenia bramki Spartaka gracze tej drużyny zablokowali dwa strzały. Jak pokazały telewizyjne powtórki tor lotu futbolówki w jednym z tych przypadków został zmieniony przez zagranie ręką stopera Lukasa Stetiny.

Prowadzący to spotkanie sędzia Allard Lindhout nie miał do dyspozycji systemu VAR, co w internaucie wywołuje nie małe oburzenie "Brak VAR w meczach pucharowych w Europie to jest wstyd dla UEFA" napisał jeden z użytkowników Twittera.

Reklama

Sytuację te skomentował w mediach społecznościowych były polski tenisista Dawid Celt. On także zauważył, że Raków został poszkodowany brakiem sprawiedliwej decyzji. "Karny dla Rakowa jak złoto" - napisał.

Czytaj także: Ogromna kara dla polskiego pucharowicza! Jest reakcja klubu


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL