Reklama

Reklama

Pochwały dla Papszuna i Rakowa ze strony… Slavii!

To jeden z najważniejszych meczów w historii Rakowa Częstochowa, ale równie ważny dla tak utytułowanego klubu jak Slavia Praga. Dziś o godzinie 18.00 pierwsze spotkanie o awans do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy.

Oba kluby pieczołowicie przygotowują się do meczu w Częstochowie. Slavia w poprzedniej rundzie po dobrych meczach wyeliminowała silny Panathinaikos, Raków nie dał szans Spartakowi Trnava. Jak będzie dzisiaj wieczorem?   

Mają wielkie kluby na rozkładzie

Szkoleniowiec Slavii Jindrzich Trpiszovsky, za kadencji którego od 2017 roku prażanie zawsze grają w fazie grupowej europejskich pucharów, czy to w Lidze Europy czy jak w poprzednim sezonie w LKE, z uznaniem mówi o sukcesach i progresie klubu z Częstochowy. - To co stało się z Rakowem w ostatnich latach to piękny scenariusz, który pisze sport. Czeka nas być może trudniejszy dwumecz niż z Panathinaikosem - mówi utytułowany szkoleniowiec Slavii, który do sukcesów prowadzi "Czerwono-Białych" i w lidze - trzy tytuły mistrza Czech w latach 2019-21 czy w europejskich  pucharach, ćwierćfinały Ligi Europy w 2019 i 2021, a także ćwierćfinał Ligi Konferencji w edycji 2021/22.

Reklama

Doświadczony trener prażan, który tak jak Marek Papszun prowadzi zespół z charakterystyczną czapeczką na głowie mówi. - Mimo, że Panathinaikos i Raków to różne typy zespołów, to czeka nas równie ciężkie zadanie co z Grekami. W polskim zespole są ze sobą razem od wielu lat, jeszcze od czasów gry na niższym poziomie. Mają bardzo wiele mocnych punktów, a szczególnie są skonsolidowani w defensywie. Zdajemy sobie sprawę, z jak wymagającym rywalem przyjdzie się nam zmierzyć. Po wynikach dwóch ostatnich sezonów i po tym, jak eliminowali Astanę i Spartaka to widać, że nie jest to łatwy przeciwnik - mówi trener Trpiszovsky, który wcześniej jako trener Slavii eliminował z pucharowej rywalizacji takie drużyny, jak min. Genk, Sevillę, Leicester, Rangers czy Fenerbahce.

Odbyli piękną podróż

Wiele słów uznania pada pod znakiem trenera Papszuna, także ze strony tak znakomitego szkoleniowca, jakim bez dwóch zdań jest 46-letni Jindrzich Trpiszovsky. - Wiem o nim sporo, bo grał u niego choćby Daniel Bartl, którego prowadziłem wcześniej w Żiżkovie i Libercu. Wszyscy którzy interesują się polską piłką wypowiadają się o nim z uznaniem, co też widać po charakterystyce drużyny którą prowadzi. Odpowiednio dobiera zawodników, widać w prowadzonym przez niego zespole myśl i koncepcję, to wszystko ma też odzwierciedlenie w statystykach. Trudno tam znaleźć słaby punkt. Widać, że wszystko działa tam jak należy, to też zasługa ludzi, którzy tam pracują. Ta ich historia awansu na szczyt zasługuje na wielkie uznanie. Podroż którą odbyli jest wyjątkowa, na pewno są z niej dumni - mówi obrazowo trener Trpiszovsky.

Początek meczu Raków Częstochowa - Slavia Praga w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy o godzinie 18.00. Relacja w TVP Sport. 

Zagrają z gigantem w tej części Europy

Ostra postawa Rosjan względem Krychowiaka                

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL