Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Liga Konferencji. Raków Częstochowa debiutuje w rozgrywkach

W czwartek piłkarze Rakowa Częstochowa zagrają po raz pierwszy w stuletniej historii klubu oficjalny mecz na arenie międzynarodowej. Na Litwie ich rywalem będzie Suduva Mariampol, a stawką awans do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji.

Piłkarze Rakowa Częstochowa zdobyli w tym roku Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju, a każdy z tych sukcesów stanowi przepustkę do europejskich pucharów. Co prawda, nie bezpośrednio, bo tylko do eliminacji, ale sam fakt występu w europejskich rozgrywkach jest już pewną nobilitacją. Nawet jeśli nie jest to ani Liga Mistrzów, ani Liga Europy, lecz tylko niżej notowana i rozgrywana po raz pierwszy Liga Konferencji, bo Raków do tej pory w ogóle nie miał okazji do rywalizacji na arenie międzynarodowej, a nawet mecze towarzyskie lub sparingowe z drużynami zagranicznymi rozgrywał niezwykle rzadko.

Reklama

Los dla częstochowian okazał się stosunkowo łaskawy, bo jako pierwszego przeciwnika przydzielił im zespół z miasta leżącego zaledwie 30 kilometrów od polskiej granicy - Suduvę Mariampol. To trzykrotny mistrz (z lat 2017-19) i trzykrotny zdobywca Pucharu Litwy (2006, 2009 i 2019), a obecnie wicemistrz kraju i wicelider litewskiej ekstraklasy.

W obecnych rozgrywkach (na Litwie obowiązuje system wiosna - jesień) Suduva odniosła 12 zwycięstw, trzy mecze zremisowała i doznała czterech porażek, tracąc przy tym tylko 13 bramek. W pierwszej rundzie eliminacji Ligi Konferencji jej przeciwnikiem była łotewska drużyna Valmiera FC, z którą wygrała 2:1 i zremisowała 0:0.

Suduva na arenie europejskiej zadebiutowała już w roku 2002, w Pucharze UEFA, gdzie w kwalifikacjach dwukrotnie wygrała 3:2 z norweskim zespołem Brann Bergen, ale potem na jej drodze stanął Celtic Glasgow, z którym przegrała 0:2 i 1:8. W kolejnych latach regularnie, choć z przerwami, występowała w Pucharze UEFA i Lidze Europy, a trzykrotnie nawet w eliminacjach Ligi Mistrzów. Teraz gra w europejskich pucharach po raz 15.

W kadrze większość stanowią Litwini, ale są też piłkarze z Białorusi, Ukrainy, Serbii, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, Grecji, Francji, Hiszpanii, Argentyny, a nawet Togo. Trzech zawodników grało kiedyś w polskich klubach. To Markas Beneta (Zagłębie Sosnowiec), Povilas Leimonas (Widzew Łódź, Jagiellonia Białystok i GKS Katowice) oraz Igor Jovanovic (Miedź Legnica). Trenerem jest Hiszpan Victor Basadre.

W Częstochowie nikt nie lekceważy wicemistrzów Litwy, ale Raków do Mariampola wyjechał podbudowany zdobyciem Superpucharu Polski, po ciekawym i bardzo zaciętym meczu z Legią Warszawa, w którym rozstrzygnięcie przyniosły dopiero rzuty karne. Można się spodziewać, że częstochowianie zagrają z Suduvą w podobnym składzie jak przeciwko Legii. Podobnym, a nie identycznym, bo wśród zawodników zgłoszonych do występu w czwartkowym spotkaniu dość niespodziewanie zabrakło Davida Tijanica, który przeciwko mistrzom Polski grał do 69 minuty, a podobno o jego pozyskanie zabiega jeden z klubów tureckich.

Poza Słoweńcem na Litwę z szerokiej kadry nie pojechali tylko trzej nastolatkowie: bramkarz Jakub Mądrzyk, pomocnik Iwo Kaczmarski i pozyskany przed tygodniem portugalski napastnik Pedro Vieira.

Za to do kadry dołączył pomocnik Igor Sapała, który ostatnio miał kłopoty ze zdrowiem, a kiedy był w pełni sił, to nie grał tylko wtedy, gdy musiał pauzować za kartki.

Trener Marek Papszun oceniając szanse swego zespołu w europejskim debiucie stwierdził: "Do każdej drużyny w rozgrywkach europejskich trzeba podchodzić z szacunkiem. Wiadomo jednak, że nasi przeciwnicy nie są jakimiś tuzami. W teorii to my jesteśmy faworytami, ale i tak wszystko zweryfikuje boisko".

W Rakowie doceniane jest duże doświadczenie Suduvy na arenie międzynarodowej, ale powszechnie uważa się, że jest to przeciwnik, z którym częstochowianie powinni walczyć przynajmniej jak równy z równym. Zwycięstwo, a nawet remis, w pucharowym debiucie byłoby sporym osiągnięciem.

Niemniej, po zmianach w regulaminie, który już nie premiuje bramek zdobywanych na wyjazdach, większość obserwatorów uważa, że o awansie przesądzi dopiero rewanż. Zostanie on rozegrany 29 lipca w Bielsku-Białej. Na zwycięzcę pojedynku Rakowa z Suduvą w 3. rundzie eliminacji LK czeka już czołowa drużyna rosyjska - Rubin Kazań.

Dowiedz się więcej na temat: raków częstochowa | Liga Konferencji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje