Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Sensacyjny remis beniaminka! Trener zadowolony, jest jednak „ale”

Aż 36 lat czekał na Ekstraklasę Radomiak, a gdy do niej wrócił, przywitał się z elitą sensacyjnym remisem 0-0 z Lechem Poznań. – Jesteśmy zadowoleni z punktu na trudnym terenie – mówił trener Radomiaka Dariusz Banasik. Wskazał jednak pewne mankamenty w grze swojej drużyny.

- Mniej zadowoleni jesteśmy z tego, że zwłaszcza w pierwszej połowie zostaliśmy zdominowani, choć przecież całkiem dobrze weszliśmy w to spotkanie. Od 20., 30. minuty Lech stwarzał jednak sytuacje, były nieuznane bramki po spalonych, była też sytuacja sam na sam. Mieliśmy wtedy trochę szczęścia - mówił szkoleniowiec. Zaznaczył też jednak lepsze momenty. - To fazy, w których potrafiliśmy dłużej utrzymać się przy piłce, stworzyć sytuację, a taką bardzo dobrą miał przecież Machado. Trafił w poprzeczkę, a gdyby zdobył bramkę, mecz mógłby się inaczej ułożyć - analizował Banasik.

Reklama

Radomiak Radom zremisował z Lechem Poznań

Szkoleniowiec Radomiaka przyznał, że mocniejsze cofnięcie się przed bramkę w drugiej części było planem jego zespołu. - Nastawiliśmy się na kontrataki, choć moim zdaniem ta część była bardziej wyrównana. Martwi mnie tylko to, że te kontry nam nie wychodziły, brakowało wykończenia, ostatniego podania. I nie stworzyliśmy po przerwie okazji bramkowej, choć tego chcieliśmy - mówił szkoleniowiec beniaminka. - Nasz zespół nie jest jeszcze zbudowany, dojdą nowi zawodnicy i z meczu na mecz ta gra powinna wyglądać lepiej - zaznaczył.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje