Reklama

Reklama

Ekstraklasa: Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk 1-1

Polonia Warszawa zremisowała 1-1 z Lechią Gdańsk w pierwszej wiosennej kolejce piłkarskiej Ekstraklasy. Najciekawsze wydarzenia w tym spotkaniu miały miejsce dopiero w ostatnich minutach gry.

Polonia Warszawa zremisowała 1-1 z Lechią Gdańsk w pierwszej wiosennej kolejce piłkarskiej Ekstraklasy. Najciekawsze wydarzenia w tym spotkaniu miały miejsce dopiero w ostatnich minutach gry.



Grający w strojach retro i mocno zmienionym składzie po zimowej rewolucji piłkarze Polonii w pierwszych minutach meczu sprawiali wrażenie wyraźnie zagubionych. Lechia zaatakowała odważnie, ale efektu bramkowego nie było.

Ze strony Polonii jako pierwsi zaatakowali... kibice. "Trele morele, prezesie gdzie jest ten przelew" - śpiewali fani "Czarnych Koszul" pod adresem Ireneusza Króla. Ten ostatni ma ogromne zaległości finansowe wobec piłkarzy i między innymi z tego powodu kilku z nich nie gra już w zespole Polonii.

Po kwadransie gry kibice na piętnaście minut zaprzestali dopingu, wywiesili natomiast transparent zaczepny: "Jestem w Wiedniu, robię przelew". W ogóle wydarzenia na trybunach były w pierwszej połowie najciekawszą częścią meczu.

Reklama

Po kiepskim początku gospodarze nieco się rozkręcili, ale w pierwszych 45 minutach nie stworzyli żadnej czystej okazji bramkowej. Dawał się we znaki brak w ataku Polonii Łukasz Teodorczyka, a w drużynie gości Abdou Razacka Traore.

Siedzący na trybunach schowany w kapturze selekcjoner reprezentacji Waldemar Fornalik mógł spokojnie kontynuować zimowy sen.

Po przerwie gra z obu stron nieco się ożywiła, ale brakowało dokładności w akcjach ofensywnych.  Za wszelką cenę próbował strzelać z dystansu nowy napastnik Lechii, Algierczyk Mohammed Rahoui, ale zupełnie mu to nie wychodziło i po godzinie gry opuścił boisko.

W zespole gospodarzy mało widoczny był reprezentant Polski Paweł Wszołek, który w przerwie zimowej nie zdecydował się na transfer do niemieckiego klubu Hannover 96.


Coraz gorsza murawa przy padającym śniegu też nie ułatwiała piłkarzom zadania. Wyglądało na to, że jedna składna akcja może rozstrzygnąć losy meczu. W ostatnich minutach jednak wydarzyło się więcej niż w pierwszych osiemdziesięciu.

Najpierw znakomitą akcję przeprowadziła Lechia. Piłkarze z Gdańska wymienili pięć podań z pierwszej piłki, a wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Piotr Wiśniewski z kilku metrów nie dał szans Sebastianowi Przyrowskiemu, zdobywając swoją trzecią bramkę w sezonie.

Kilka minut później Miłosz Przybecki urwał się obrońcom Lechii i precyzyjnym strzałem przy słupku wyrównał. To był jego pierwszy gol w rozgrywkach.

Powiedzieli po meczu:

Piotr Stokowiec (trener Polonii Warszawa): "Nie jesteśmy za bardzo szczęśliwi z tego wyniku, bez względu na wszystko chcemy wygrywać. Nie zamierzam jednak mówić o naszych problemach, chcę je przeskakiwać. Uważam, że zagraliśmy przyzwoicie. Zawodnicy w dużej mierze realizowali taktykę, choć można oczywiście mieć jakieś zastrzeżenia. Za całokształt należą się jednak moim piłkarzom brawa, nasza drużyna sporo ostatnio przeszła. Dlatego jestem zadowolony z tego spotkania".

Bogusław Kaczmarek (trener Lechii Gdańsk): "Jestem pełen uznania dla zawodników Polonii. Doceniam ich umiejętności, większość ma doświadczenie z gry w ekstraklasie. Z wielkim szacunkiem podeszliśmy do tego rywala. Jak zagraliśmy? Z dnia na dzień nie da się zastąpić takiego piłkarza jak Traore. Przeprowadziliśmy trzy ciekawe akcje, po bardzo ładnej zdobyliśmy bramkę. Szkoda, że nie utrzymaliśmy prowadzenia, zabrakło kilku minut. Uważam jednak wynik remisowy za sprawiedliwy.

- W czterech klubach byłem w podobnej sytuacji jaka panuje obecnie w Polonii. Współczuję jej zawodnikom, ale jakie mają wyjście? Muszą grać i promować się, żeby mieć nie tylko na pajdę, ale na cały chleb. Niech prezentują się jak najlepiej i szukają pracy. A to nie jest obecnie łatwe. Szkoda, że Polonia znajduje się w tak trudnej sytuacji. To jest szczególny klub, a nie jakiś pęczek rzodkiewiek. Jeśli będą transparentne przepisy licencyjne, takie rzeczy nie powinny się zdarzać".

Autor: Waldemar Stelmach

Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk 1-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Piotr Wiśniewski (84.), 1-1 Miłosz Przybecki (88.)

Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów 2500.

Zobacz zapis relacji z meczu Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk

Relacja z meczu Polonia - Lechia dla urządzeń mobilnych

Ekstraklasa: Wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL