Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań ( pkt.)
  • 2 .Górnik Łęczna ( pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa ( pkt.)
  • 4 .Stal Mielec ( pkt.)
  • 5 .Wisła Płock ( pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin ( pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok ( pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa ( pkt.)

Radosław Majdan o Zahoviciu: Jego statystyki są fatalne

Kiedy po raz ostatni Pogoń zdobywała medal mistrzostw Polski, dostępu do bramki "Portowców" strzegł Radosław Majdan. Dziś urodzony w Szczecinie zawodnik to 49-letni celebryta i ekspert piłkarski. Wciąż jednak bacznie przygląda się poczynaniom swoich następców. Specjalnie dla Interii ocenia ten sezon w wykonaniu "Portowców".

Jest w nim sporo podobieństw do edycji 2000/2001, którą Pogoń ukończyła na drugim miejscu. Również wtedy zespół ze Szczecina lepiej wyglądał jesienią niż wiosną. Pierwszą część sezonu "Portowcy" kończyli na pozycji lidera - tak samo było w tym roku. W obu przypadkach to wiosna zadecydowała o tym, że szczecinianom nie udało się sięgnąć po najważniejsze trofeum. - Tamtego wicemistrzostwa nie traktowaliśmy jako sukcesu. Odczuwaliśmy to wręcz jako naszą porażkę. Mieliśmy wtedy realne szanse na pierwsze miejsce - wspomina Radosław Majdan.

Reklama

Tym razem "Portowcom" nie udało się dowieźć choćby wicemistrzostwa. Końcówka sezonu to dogorywanie. Brakowało energii, pasji i pomysłu. Wiele było też meczów pechowych (choćby przegrana 0-1 ze Stalą Mielec czy remis 1-1 z Zagłębiem, które oddało jeden celny strzał), ale to nie może tłumaczyć drastycznego spadku formy szczecinian w ostatnich tygodniach. - Zadecydował chyba brak typowego napastnika. To był największy problem. Luka Zahović może co prawda wzbudzać sympatię, kiedy się go ogląda, bo jest pracowity i ambitny, ale niestety nie przekłada się to na gole. A właśnie z tego rozliczany jest napastnik. Jego statystyki ofensywne są fatalne. Rozegrał 25 meczów i strzelił tylko dwa gole - wylicza Majdan.

W zespole Pogoni widać było ogromną dysproporcję pomiędzy ofensywą a defensywą. Portowcy rzadko strzelali więcej niż jednego gola w meczu. Ratowała ich obrona. A przede wszystkim - Dante Stipica. - Najlepszy bramkarz w tym sezonie. Jest szybki, dynamiczny, dobrze gra na przedpolu. Wprowadza też wiele pozytywnej energii do zespołu. Miał olbrzymi wpływ na miejsce Pogoni w tabeli. 17 czystych kont to najlepsza rekomendacja dla Chorwata - ocenił były golkiper.

Pozycja bramkarza jest więc zabezpieczona. A co z innymi formacjami? Gdzie należy szukać wzmocnień, mając również na uwadze występy w europejskich pucharach? - Szukałbym szybkiego napastnika. Myślę, że Adrian Benedyczak jest typowym numerem 9, ale przydałby mu się do pomocy taki dynamiczny, niski, krępy zawodnik w ataku. Wzmocniłbym też kadrę jednym skrzydłowym. Michał Kucharczyk dobrze wywiązywał się ze swojej roli, zimą do klubu przyszedł też Rafał Kurzawa. Nie zapominam oczywiście o Sebastianie Kowalczyku, ale uważam, że Pogoni przydałby się jeszcze jeden szybki skrzydłowy. Obrona i środek pomocy są mocne już teraz, tam nie trzeba niczego zmieniać - mówi Majdan.

W tym sezonie Pogoń zaprezentowała kilku utalentowanych młodzieżowców. To Maciej Żurawski (który wiosnę spędził na wypożyczeniu w Warcie Poznań), Kacper Smoliński czy Mariusz Fornalczyk. Najwięcej mówi się jednak o niespełna 18-letnim Kacprze Kozłowskim. - To największy talent w lidze. Udowadnia to w meczach Pogoni, dobrze pokazał się też w debiucie w reprezentacji narodowej. Jego sposób gry pozwala myśleć, że Kacper jest znacznie starszy, niż wskazuje na to jego PESEL. Gra bez kompromisów, odważnie, nie boi się niekonwencjonalnych rozwiązań. Co ważne, nie chowa się za plecami kolegów, kiedy coś mu nie wyjdzie. Ma do tego dobry drybling, podanie i uderzenie. Myślę, że czeka go duży transfer i piękna kariera - przepowiada Radosław Majdan.

Jakub Żelepień



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje