Reklama

Reklama

Tabela gr. E "Polskiej" :
  • 1. Szwecja (4 pkt.)
  • 2. Słowacja (3 pkt.)
  • 3. Hiszpania (2 pkt.)
  • 4. Polska (1 pkt.)

"Portowcy" wracają do Europy. Wspominamy ich poprzednie występy

Po raz ostatni szczecinianie brali udział w międzynarodowych rozgrywkach w 2005 roku. Wystąpili wówczas w Pucharze Intertoto, do którego awansu nie wywalczyli jednak na boisku. Były to bowiem rozgrywki, do których federacje mogły zgłosić dowolne zespoły. Padło wówczas akurat na Pogoń. Nie był to zresztą jedyny taki przypadek w historii portowego klubu.

Łącznie szczecinianie zagrali w 10 edycjach Pucharu Intertoto. Po raz pierwszy - w sezonie 1965/1966. To był zresztą w ogóle premierowy występ na międzynarodowej arenie. Kibice nie wspominają go raczej szczególnie dobrze, bo z sześciu rozegranych meczów udało się wygrać zaledwie jeden - 3-0 przeciwko FC Zagrzeb.

Pogoń to nie tylko Intertoto

Puchar Intertoto był z reguły ciekawą przygodą, okazją dla kibiców, żeby ruszyć gdzieś dalej i poznać nowe stadiony, ale ze sportowego punktu widzenia Pogoń niewiele była w stanie tam ugrać. Zdarzało się nawet, że w sezonach, w których szczecinianie rywalizowali w tych rozgrywkach, spadali z Ekstraklasy.

Reklama

Do ciekawego zdarzenia doszło natomiast w 1995 roku. Los przydzielił wówczas Pogoń do grupy z francuskim AS Cannes. W jego barwach występował młody Patrick Vieira. Późniejszy gwiazdor Trójkolorowych zagrał na stadionie przy Twardowskiego i jak wspominają emerytowani dziś zawodnicy Pogoni - już wtedy wyglądał bardzo dobrze.

Najbardziej pamiętne mecze szczecinianie rozegrali jednak w Pucharze UEFA. Gdyby zapytać dziś dziesięciu kibiców Pogoni o występy ich klubu na międzynarodowej scenie, co najmniej ośmiu wskazałoby na dwumecze z FC Koeln lub Hellasem Werona.

W sezonie 1984/1985 niemiecka drużyna była liczącą się siłą w Europie. W jej składzie nie brakowało medalistów mistrzostw Europy i świata. Na tle tak solidnej drużyny Portowcy wypadli bardzo dobrze. Na wyjeździe przegrali 1-2, u siebie - 0-1.

Kilka lat później - w sezonie 1987/1988 - los skojarzył natomiast Portowców z włoskim Hellasem Werona. Wynik 1-1 u siebie dawał nadzieję, ale na wyjeździe drużyna z Serie A udowodniła swoją przewagę i wygrała 3-1. Piłkarze Pogoni, którzy wystąpili w tym meczu, śmieją się dziś, że na tle Włochów wyglądali jak obnośni handlarze. Podczas gdy w Polsce królowały ortalionowe kurtki i dresy, zawodnicy Hellasu paradowali w garniturach.

Kolejna europejska przygoda szczecinian rozpocznie się już w lipcu. Z kim tym razem przyjdzie im się zmierzyć? Tego z kolei dowiemy się we wtorek, kiedy odbędzie się losowanie II rundy eliminacji do UEFA Conference League.

Jakub Żelepień
 

Dowiedz się więcej na temat: Pogoń Szczecin | Liga Konferencji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje