Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (21 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (21 pkt.)

Pogoń Szczecin wznawia zmagania. Ale Kacper Kozłowski nie zagra

Pogoń Szczecin wróci w niedzielę do ligowej rywalizacji po dwóch tygodniach przerwy. Podczas konferencji prasowej przed meczem z Wisłą Płock trener Kosta Runjaic przyznał, że młody gwiazdor, Kacper Kozłowski, nie będzie do jego dyspozycji.

18-letni pomocnik w połowie tygodnia wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski. W jego trakcie rozegrał pełne 90 minut przeciwko San Marino. W spotkaniu z Albanią nie pojawił się natomiast na boisku. - Niestety Kacper Kozłowski nie jest w tej chwili w stanie trenować i nie będzie go z nami w niedzielę. Doszło do przeciążenia. To jest normalne dla tak młodego zawodnika. To dla niego pierwszy poważny sezon w pierwszej drużynie. Wtedy u młodych piłkarzy występują takie przerwy związane z drobnymi urazami. Wychodzę z założenia, że w przyszłym tygodniu dołączy do treningów. Jeśli się tak nie stanie, to będziemy podchodzić do tego spokojnie - tłumaczył Kosta Runjaic.

Reklama

Jednocześnie Niemiec przyznał, że nie rozmawiał na temat przeciążenia Kozłowskiego z selekcjonerem Paulo Sousą. - Nie jest normalnością, aby selekcjoner konsultował się z trenerem klubowym co do gry zawodnika. Każdy ma swój sposób pracy. Cieszę się, że selekcjoner tak szybko postawił na tak młodego piłkarza. Dla Kacpra to olbrzymi skok, nowa perspektywa. Kacper zagrał pełny mecz, nic nie wskazywało przeciw temu - ocenił szkoleniowiec.

W obliczu urazu Kozłowskiego i wielomiesięcznej przerwy Kacpra Smolińskiego, trener musi szukać innego młodzieżowca. Na pytanie, czy już wie, kto nim będzie, Runjaic odpowiedział konkretnie: - Zagra Maciej Żurawski.

Wisła Płock - Pogoń Szczecin. Piłkarze wracają po urazach

Od sztabu medycznego Niemiec usłyszał jednak również dobre informacje. Treningi wznowili Igor Łasicki i Hubert Matynia. Jeśli dodamy do tego fakt, że od zeszłego tygodnia razem z drużyną ćwiczy Luis Mata, rywalizacja o miejsce w bloku defensywnym znów robi się duża. -Cieszy nas powrót Łasickiego i Matyni. Daje nam to komfort pracy prawie z pełną kadrą - skomentował krótko Runjaic.

Dziennikarze zapytali, czy powrót do pełni sprawności Portugalczyka Maty oznacza, że Jakub Bartkowski (nominalny prawy obrońca, który w ostatnich meczach z konieczności grał na lewej stronie) będzie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. - Kuba Bartkowski jest maszyną i zawsze możemy na nim polegać. To pełny profesjonalista, lubiany w drużynie, wiodąca osoba w zespole. Zagrał porządnie na lewej obronie w meczu z Wisłą Kraków. Nie jest to jednak jego naturalna pozycja. Lepiej czuje się na prawej stronie. Luis na treningach pokazał się z dobrej strony i jest opcją. Portugalczyk ma więcej mocy w grze do przodu i więcej od niego oczekujemy. Obaj dobrze trenowali, a do tego doszedł Hubert Matynia. Rywalizacja w drużynie jest dobrą sprawą - powiedział trener.

Opiekun Portowców podkreślił także, że spodziewa się trudnego meczu (choć to w przypadku konferencji prasowych Kosty Runjaica niemalże tradycja). - Kto grał w Płocku, wie, że tam nie jest łatwo grać. Atmosfera i boisko nie są wyróżniające. Raków Częstochowa też miał tam swoje problemy i zdobył tylko punkt. To dla nas wyzwanie, ciekawe zadanie. Grają na trzech stoperów, grają bardzo fizycznie, są mocni w grze jeden na jeden. Pozbierałem sobie ich statystyki. Strzelili i stracili po 17 goli. 59% to stałe fragmenty gry. Oznacza to, że w tych sytuacjach są dobrzy. Musimy grać skoncentrowani i szybko do przodu. Walczyć od pierwszej do ostatniej minuty - opowiadał trener.

Spotkanie Wisły Płock z Pogonią Szczecin rozpocznie się w niedzielę o 12:30. Relacja w Interii. 

Jakub Żelepień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje