Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (21 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (13 pkt.)

Pogoń Szczecin - Podbeskidzie 2-0 w 20. kolejce Ekstraklasy

W meczu 20. kolejki Ekstraklasy Pogoń Szczecin pokonała 2-0 (0-0) Podbeskidzie Bielsko-Biała. Bramki dla gospodarzy zdobyli Rafał Murawski i Wladimier Dwaliszwili.

Trener gospodarzy - Czesław Michniewicz nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Łukasza Zwolińskiego, Ricardo Nunesa oraz Sebastiana Murawskiego. Szkoleniowiec gości - Robert Podoliński nie mógł natomiast wziąć pod uwagę zawieszonego za czerwoną kartkę Krystiana Kolczaka. Nieoczekiwanie na ławce rezerwowych "Górali" zasiadł Robert Demjan.

Ekstraklasa - sprawdź szczegóły! Tabela, terminarz oraz wyniki!

Już w czwartej minucie groźniej zaatakowali goście. Zza pola karnego, minimalnie chybił Dariusz Kołodziej.

Reklama

"Portowcy" odpowiedzieli dopiero w 22. minucie, ale mieli fantastyczną okazję na zdobycie bramki. Listkowski stanął oko w oko z Emilijusem Zubasem. Litwin interweniował ręką przed szesnastką, ale sędzia Marcin Borski nie zauważył przewinienia bramkarza gości.

Dziesięć minut później Takafumi Akahoshi uderzył z dystansu. Piłkę nad poprzeczkę w ostatniej chwili przeniósł jednak Zubas. 

W 35. minucie, ręką we własnym polu karnym zagrywał Sebastian Rudol, ale arbiter ponownie nie zauważył złamania przepisów.

W przerwie na murawie pojawił się Wladimer Dwaliszwili. Chwilę później Gruzin miał szansę, aby wpisać się na listę strzelców. Uderzenie głową napastnika Pogoni kapitalnie wybronił jednak Zubas.

W 55. minucie, Rafał Murawski centrował na pole karne gości. W szesnastce bliski przejęcia piłki był Dwaliszwili. Gruzin nie sięgnął piłki, ale zdołał zmylić bramkarza "Górali" podczas gdy futbolówka zatrzepotała w siatce bramki bielszczan.

W 77. minucie Mateusz Lewandowski dograł piłkę z lewej strony boiska do ustawionego w polu karnym rywali Dwaliszwilego. Gruzin bez najmniejszych problemów i wątpliwości wpisał się na listę strzelców.

Sześć minut przed końcem okazję na podwyższenie rezultatu miał jeszcze Murawski, ale kapitana "Portowców" zatrzymała fantastyczna interwencja Zubasa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje