Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Pogoń Szczecin. Kamil Drygas coraz głośniej puka do kadry, ale nie chce się do tego przyznać

O tym, że pomocnik Pogoni Kamil Drygas zasłużył swą grą na powołanie do reprezentacji Polski mówił nawet były dyrektor "Portowców", a obecnie trener Wisły Maciej Stolarczyk jeszcze przed niedzielnym meczem, który szczecinianie wygrali 3-2. Drygas potwierdził to i jeszcze mocniej zapukał w drzwi kadry, będąc graczem meczu w Krakowie.

Kamil Drygas pewnie już od dawna jest w notesie selekcjonera Jerzego Brzęczka, teraz mocno puka w podwoje reprezentacji Polski, tyle że nie chce się do tego przyznać.

Zagajony po meczu z Wisłą w Krakowie o to, że coraz więcej ekspertów określa jego grę chwalebnym "klasa reprezentacyjna", odparł w taki sposób, jakby się chciał otrząsnąć z polewanego na jego głowę strumienia zimnej wody.

- Ale to nie są moje opinie. Ja staram się wykonywać pracę jak najlepiej. Staram się robić jak najlepiej to, co do mnie należy na boisku - powiedział Kamil Drygas.

Reklama

Gdy zwróciliśmy mu uwagę na fakt, że nawet w Zawiszy Bydgoszcz nie prezentował się tak dobrze, skonstatował:

- Fizycznie się czuję bardzo dobrze, nie mam problemów z wybieganiem 90 minut, ale w Pogoni cała drużyna gra dobrze, prawie zawsze pokonujemy więcej kilometrów od przeciwników - podkreśla.

 Drygasa chwali też trener "Portowców" Kosta Runjaić.

- Kamil ma bardzo dobry sezon, świetnie czuł się w swoją rolę. Jest osoba wybitną na swej pozycji i cieszę się, że ustabilizował swoją formę - nie kryje austriacko-niemiecki szkoleniowiec.

Fakty są takie, że wzmocnienie rywalizacji o miejsce na środku pomocy na pewno nie zaszkodziłoby reprezentacji Polski. Na razie operują tam Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich i Piotr Zieliński, który w Napoli coraz częściej jest ustawiany na lewej pomocy. W odwodzie selekcjoner ma też Jacka Góralskiego, ale kto wie czy Drygas jeszcze bardziej by nie wzmocnił rywalizacji. Sęk w tym, że nie ma już czasu na testowanie. Przy okazji najbliższego zgrupowania kadra będzie miała tylko jeden trening w komplecie - wtorkowy. W środę czeka ją wylot do Wiednia, na czwartkowe spotkanie z Austrią.

Selekcjoner Brzęczek powołania na mecze z Austrią i Łotwą, rozgrywane w ramach eliminacji ME, ogłosi 11 marca.

Wracając do Pogoni i Drygasa, w Szczecinie nie snują żadnych dalekosiężnych planów o awansie na miejsce premiowane grą w europejskich pucharach.- Mobilizujemy się z meczu na mecz. Teraz nas czeka spotkanie z Zagłębiem Lubin, które będzie ostatnim na naszym starym stadionie i również dlatego chcemy wygrać - zaznacza Kamil Drygas.

MiBi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje