Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (31 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)

Pogoń Szczecin - Cracovia 0-3 w 27. kolejce Ekstraklasy

Pogoń Szczecin przegrała 0-3 z Cracovią w 27. kolejce Ekstraklasy. Wszystkie bramki "Pasy" strzeliły po rzutach rożnych i są coraz bliżej górnej połówki tabeli. Z kolei Pogoń trzeci raz z rzędu nie strzeliła gola.

Zapraszamy na tekstową relację na żywo z tego meczu

Reklama

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne

Sezon wkracza w decydującą fazę - Cracovia liczyła dziś na wygraną, by przedłużyć szanse na awans do górnej "ósemki" tabeli i szybko zapewnić sobie spokojną końcówkę sezonu. Pogoń zaś stanęła przed szansą, by oddalić się od strefy spadkowej.

Mecz mógł rozpocząć się fatalnie dla "Pasów", bowiem tuż po starcie gry przy wybiciu piłki przewrócił się bramkarz Michal Peszković. Przed szansą mógł stanąć Łukasz Zwoliński, ale w ostatniej chwili uprzedził go Ołeksij Dytiatjew.

Po pięciu minutach było już jednak 1-0 dla Cracovii. Po rzucie rożnym piłkę głową strącił Miroslav Czovilo, wzdłuż bramki zagrał ją Michał Helik, a Krzysztof Piątek z kilku metrów skierował futbolówkę do bramki.

Pogoń przeważała, ale to podopieczni Michała Probierza ponownie strzelili gola, podwyższając na 2-0. Znów wykorzystali rzut rożny, strzelając w ten sposób już czwartego gola w drugim kolejnym meczu. Tym razem po dośrodkowaniu Javiera Hernandeza bezpośrednio do bramki trafił Dytiatjew.

"Portowcy" nie poddali się i natychmiast ruszyli do ataku. Byli nawet blisko wyrównania - a jakże, też po rzutach rożnych. Najpierw jednak piłkę z linii bramkowej wybił Milan Dium, chwilę później świetną paradą popisał się Peszković, a na sam koniec minimalnie do piłki spóźnił się Jarosław Fojut.

Tuż po zmianie stron na 3-0 mógł podwyższyć Piątek, gdy miał przed sobą tylko bramkarza. Szukał jednak partnera podaniem, by ten dołożył tylko nogę do pustej bramki i piłkę przechwycił obrońca.

Niedługo później było blisko kontaktowej bramki dla Pogoni, ale i tym razem odrobinę zabrakło. Adam Frączczak doszedł do dośrodkowania z lewej strony, lecz jego strzał odbił się od słupka.

Pogoń nacierała, długimi fragmentami gry zamykając "Pasy" na ich połowie. Podopieczni Michała Probierza bardzo umiejętnie się bronili, grając nieustępliwie i nie dając rywalom swobody w pobliżu własnej bramki.

W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry "Portowców" dobił Piątek strzałem głową po... rzucie rożnym. Niesamowicie umie skorzystać z tego stałego fragmentu gry Cracovia. Po chwili bramka została zweryfikowana, jako samobójcze trafienie Drygasa, o którego otarła się piłka po drodze do siatki.

Pogoń kończy trzeci kolejny mecz bez strzelonego gola i znów w oczy zagląda jej widmo spadku.

Wojciech Górski

Pogoń Szczecin - Cracovia 0-3 (0-2)

Bramki: 0-1 Piątek (5.), 0-2 Dytiatjew (22.), 0-3 Drygas (89. - samobójcza)

Powiedzieli po meczu:

Michał Probierz (trener Cracovii): - Mieliśmy bardzo dużo problemów w tym tygodniu. Inaczej trenowaliśmy. Dziś graliśmy chyba na najlepszej płycie boiska. Przez trzy dni zobaczyliśmy wszystkie mecze rozegrane przez Pogoń pod wodzą Runjaica. Dlatego Diego Ferraresso zagrał na prawej stronie, by wyeliminować Ricardo Nunesa i to mu się udało.

- Strzeliliśmy dwa dole i znacznie szybciej mieliśmy szansę zamknąć ten mecz, ale Krzysiu Piątek przestrzelił. Gdyby ktoś zobaczył, gdzie są w tabeli zespoły, które dziś grały, to by nie uwierzył. Było to bowiem bardzo dobre spotkanie. Ciekawe i rozegrane w dobrym tempie. Będziemy robić wszystko, by awansować do pierwszej ósemki. Jeszcze niedawno wydawało się to niemożliwe, ale mamy przed sobą jeszcze kilka meczów i będziemy chcieli wyprzedzić zespoły, które są przed nami.

Kosta Runjaic (trener Pogoni): - Zostaliśmy pobici przez Cracovię przy użyciu najprostszych środków. Niedobrze wyglądaliśmy w sytuacjach, w których straciliśmy bramki. Kto zna Cracovię, wie że bardzo ciężko jej strzelić gola, a jeśli go strzeli, to trudno jest odrobić straty.

- W szatni rozmawialiśmy o naszej sytuacji. Chcieliśmy zdobyć kontaktową bramkę po przerwie. Nie udało się, a im dłużej trwał mecz, tym byliśmy mniej efektywni. Nie mogę natomiast odmówić swojemu zespołowi zaangażowania. Nie było tak, że rywal przyparł nas do ściany. Mieliśmy sporo sytuacji. Jednak gdy po 20 minutach przegrywa się 0-2 trudno zmienić obraz gry. W sytuacjach po rzutach rożnych przeciwnik był sprytniejszy i lepszy od nas. To była najgorsza porażka od czasu, gdy jestem w Pogoni.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Pogoń Szczecin | Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama