Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Pogoń Szczecin chce przełamać fatalną passę z Legią Warszawa

Po raz setny w najwyższej lidze rozgrywkowej zmierzą się w niedzielę piłkarze Pogoni Szczecin z Legią Warszawa. Szczecinianie w stolicy ostatni raz wygrali w kwietniu 1983 r.

"Portowcy" jeszcze w sobotnie przedpołudnie trenowali na własnym boisku, a zaraz po zajęciach samolotem udali się na niedzielny mecz inaugurujący rozgrywki ligowe.

Reklama

- Gdy dowiedziałem się, że na inaugurację gramy z Legią w Warszawie, ucieszyłem się. Możliwość zmierzenia się z najlepszą drużyną jest tym, czego potrzebujemy właśnie teraz. Chcemy dobrze wejść w sezon - powiedział trener szczeciński Kosta Runjaic, przyznając jednak, że nie wszyscy piłkarze jego zespołu są na tym samym poziomie przygotowania do rozgrywek. Zwłaszcza dotyczy to zawodników, którzy w przerwie letniej dołączali do drużyny. Potrzebują oni jeszcze kilku tygodni, by osiągnąć optymalne możliwości. 

Jednym piłkarzem, który na pewno nie zagra przeciwko Legii jest kontuzjowany stoper Mariusz Malec, ale na tę pozycję szczeciński klub sprowadził latem aż trójkę graczy: Austriaka Benedikta Zecha, Igora Łasickiego i Greka Konstantinosa Triantafyllopoulosa. Tyle że ten ostatni także pod koniec okresu przygotowawczego doznał urazu kolana.

- Dwa czy trzy tygodnie z nami nie trenował. On uważa, że może grać, ale co innego trening, a co innego mecz niedzielny. Przemawia za nim bogate doświadczenie. To dla nas duże wsparcie i będzie na pewno wzmocnienie. W każdym razie do Warszawy leci - przyznał Runjaic. 

Do Warszawy poleciał także napastnik Adam Buksa, choć trener Runjaic liczy się z tym, że w trakcie obecnego okienka transferowego może stracić swego najskuteczniejszego piłkarza. Po to Pogoń m.in. sprowadziła Michalisa Maniasa, a ponadto ma do dyspozycji już w pełni zdrowego Soufiana Benyaminę czy uniwersalnego Adama Frączczaka, który w przeszłości także nieźle sobie radził w ataku.

Po 99 meczach rozegranych w ekstraklasie Pogoń ma fatalny bilans meczów z Legią. Wygrała zaledwie 14 razy. Od ostatniego triumfu przy ul. Łazienkowskiej minęło już 36 lat. Piłkarzom ze Szczecina marzy się mały jubileusz - 15 wygraną uczcić w trakcie dużego jubileuszu - setnego pojedynku.

- Jesteśmy tego świadomi, że dawno w Warszawie nie wygraliśmy, ale także dlatego jesteśmy bardzo zmotywowani i chcemy wygrać ten mecz - zapewnił trener portowej drużyny i dodał: Widziałem mecze Legii w pucharach, wiem, że ten zespół ma jakość i będzie to trudny rywal. Chodzi o to, byśmy weszli w tym meczu na swój poziom i byli drużyną scaloną.

Bardzo blisko wygranej w Warszawie "Portowcy" byli w maju, gdy w spotkaniu grupy mistrzowskiej szybko objęli prowadzenie, dominowali na boisku i powinni strzelić kolejne gole. Zamiast tego w drugiej połowie wyrównującą bramkę zdobył Dominik Nagy.

- W obu ostatnich meczach w Warszawie to my obejmowaliśmy prowadzenie i mogliśmy wywieźć trzy punkty. Niestety, nie udało się. Ale trzeba patrzeć do przodu. Przed nami kolejny mecz i kolejna szansa by wygrać - zapowiedział prawy obrońca David Stec. 

Mimo iż od ostatniego spotkania w Warszawie minęły zaledwie dwa miesiące, to - zwłaszcza w Pogoni - zaszły spore zmiany. - Jesteśmy inną drużyną. Przed nami nowe rozdanie. Wiem jedno, musimy zagrać na najwyższym poziomie, by wygrać ten mecz - przyznał Runjaic.

Mecz Legia - Pogoń rozpocznie się w niedzielę o godz. 17.30.

Dowiedz się więcej na temat: Pogoń Szczecin | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje