Reklama

Reklama

Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 3-3 w meczu 29. kolejki Ekstraklasy

Niesamowite widowisko stworzyli w Szczecinie piłkarze Pogoni i Arki Gdynia. Sześć goli, czerwona kartka, zwroty akcji. Kibice, którzy wybrali się na to spotkanie, nie mają czego żałować. Pojedynek zakończył się remisem 3-3.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Pogoń Szczecin - Arka Gdynia

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Dla obu zespołów niedzielny pojedynek był niezwykle ważny. "Portowcy" mogli sobie zagwarantować miejsce w grupie mistrzowskiej. Żeby tak się stało musieli z Arką wygrać. Gdynianie natomiast chcieli wreszcie przełamać fatalną serię - nie wygrali już od 13 spotkań. Z tego powodu w klubie zrobiło się nerwowo, bo w oczy zajrzało widmo spadku. Kilka dni temu w nietypowych okolicznościach z pracą pożegnał się trener Arki Zbigniew Smółka, który został zwolniony... godzinę przed derbowym meczem z Lechią Gdańsk (0-0). Jego obowiązki przejął tymczasowo Grzegorz Witt.

Stawka spotkania sprawiła, że żadna z drużyn nie chciała popełnić błędu. Dlatego też przez pierwsze 25 minut z boiska wiało nudą. Bramkarze Łukasz Załuska i Pavels Steinbors praktycznie byli bezrobotni. W 26. minucie sytuacja się zmieniła. "Portowcy" mieli rzut rożny, który krótko wykonał Radosław Majewski i posłał piłkę w pole karne. Znakomitą "główką" popisał się Michał Żyro. Steinbors nawet nie zdążył zareagować.

Arka straciła gola, a za chwilę też kapitana. Adam Marciniak doznał kontuzji i nie mógł kontynuować gry. Jego miejsce zajął Tadeusz Socha. Okazało się, że to właśnie po świetnej akcji rezerwowego goście doprowadzili do remisu. Socha popędził lewym skrzydłem. Zgubił Ikera Guarrotxenę i sprzed końcowej linii idealnie zagrał do nadbiegającego Marko Vejinovicia. Pomocnik Arki strzałem po ziemi z 10 metrów umieścił piłkę w siatce. A miało to miejsce w 40. minucie.

Na przerwę piłkarze schodzili przy stanie 1-1.

O wiele ciekawsze widowisko piłkarze stworzyli po zmianie stron. Przede wszystkim padły aż cztery gole, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. W 57. minucie na prowadzenie wyszła Arka po pięknym golu Macieja Jankowskiego. Piłka odbiła się od Tomasa Podstawskiego i przypadkowo trafiła do pomocnika Arki, który nie zastanawiał się długo tylko "huknął" z 16 metrów w "okienko". Strzału nie zdążył zablokować Jakub Bartkowski.

Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale nie mogli skruszyć dobrze zorganizowanej defensywy rywali. W końcu dopięli swego po zabójczej kontrze. Iker Guarrotxena kapitalnie zagrał w "uliczkę" do Radosława Majewskiego, który uderzył po ziemi, a piłka tuż przy słupku wpadła do bramki.

Odpowiedź Arki była szybka. W 76. minucie znów goście wyszli na prowadzenie. Goran Cvijanović dośrodkował z rzutu rożnego. Obrońcy Pogoni pozostawili bez opieki Adam Deję, który strzałem głową z kilku metrów zmusił do kapitulacji Załuskę.

Reklama

Na tym emocje się nie skończyły. Trener "Portowców" Kosta Runjaić wprowadził na boisko Soufiana Benyamina. Okazało się, że był to strzał w "dziesiątkę". Rezerwowy Pogoni strzelił gola na 3-3, kiedy "główką" pokonał Steinborsa.

Arka kończyła mecz w dziesiątkę po tym jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Christian Maghoma, który faulował Benyamina.

W doliczonym czasie gry szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy mógł przechylić David Stec, ale Steinbors uratował swój zespół przed stratą gola.

Po meczu powiedzieli:

Grzegorz Witt (trener Arki): "Mając w pamięci ostatnią sytuację spotkania, w której Pavels Steinbors obronił piłkę w trudnej sytuacji, szanujemy ten punkt. Trudny teren, mocny rywal. To drugi mecz z rzędu, gdy zespół Arki prezentuje się poprawnie. Nowa murawa w Gdyni i z nią nowe nadzieje. Wierzę, że ten zespół jest w stanie utrzymać się w lidze".

Kosta Runjaić (trener Pogoni): "Nie podołaliśmy zadaniu zwycięstwa, więc jestem zadowolony z choćby punktu. Planowaliśmy wygrać to spotkanie, ale to jak się prezentowaliśmy nie wystarczyło. Tak się prezentując nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Nie jestem zadowolony z tego meczu i zawodnicy też. Mamy 43 punkty i wydawać by się mogło, że to niezły dorobek. Jesteśmy w grze i wszystko jest w naszych rękach. Legia (następny rywal - przyp. red.) jest jednym z najlepszych zespołów w lidze. My jesteśmy na tyle mocni, że nie będziemy rozdawać prezentów".

RK

Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 3-3 (1-1)

Bramki: 1-0 Michał Żyro (26), 1-1 Marko Vejinović (40), 1-2 Maciej Jankowski (57), 2-2 Radosław Majewski (72), 2-3 Adam Deja (76), 3-3 Soufian Benyamina (88)

Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Tomas Podstawski. Arka Gdynia: Michał Janota, Christian Maghoma, Nabil Aankour.

Czerwona kartka, za drugą żółtą - Arka Gdynia: Christian Maghoma (90).

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 4 295.

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - Jakub Bartkowski, Jarosław Fojut (57. David Stec), Mariusz Malec, Hubert Matynia - Iker Guarrotxena (82. Sebastian Kowalczyk), Tomas Podstawski, Kamil Drygas, Radosław Majewski, Zvonimir Kożulj - Michał Żyro (57. Soufian Benyamina).

Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Christian Maghoma, Frederik Helstrup, Adam Marciniak (32. Tadeusz Socha) - Nabil Aankour (90. Adam Danch), Marko Vejinović, Adam Deja, Maciej Jankowski, Michał Janota (71. Goran Cvijanović) - Aleksandyr Kolew.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy