Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 2-0 w meczu 2. kolejki Ekstraklasy

Pogoń Szczecin pokonała 2-0 Arkę Gdynia w meczu 2. kolejki Ekstraklasy. "Portowcy" są nowym liderem Ekstraklasy, a Arka jedyną drużyną, która w tym sezonie ma na koncie zero punktów. Pogoń w końcówce meczu grała w dziesięciu po kontuzji Kamila Drygasa. Doliczony czas gry był bardzo emocjonujący - najpierw VAR "zabrał" karnego Arce, a później grająca w dziesiątkę Pogoń dobiła rywala!

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Pogoń Szczecin - Arka Gdynia

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Pogoń - Arka

Przed tygodniem obie drużyny kończyły swoje spotkania w skrajnie odmiennych nastrojach. Pogoń po dobrym meczu pokonała 2-1 Legię Warszawa, Arka zaś została rozbita 0-3 przez Jagiellonię Białystok.

Reklama

W drużynie gości od pierwszej minuty zadebiutował napastnik Fabian Serrarens. Były piłkarz holenderskiego De Graafschap jeszcze w zeszłym sezonie zdobył siedem bramek w Eredivisie i ma być lekarstwem na słabo obsadzoną w Arce pozycję napastnika.

Piłkarze Jacka Zielińskiego od początku meczu nastawili się na kontrataki i nie przeszkadzali gospodarzom w rozgrywaniu piłki. Agresywna obrona gdynian zaczynała się dopiero w okolicach 25. metra przed własnym polem karnym, przez co szczecinianie w pierwszej połowie mieli ogromny problem ze stworzeniem sobie bramkowej sytuacji.

Najbliżej zdobycia bramki "Portowcy" byli w 8. minucie, gdy z rzutu wolnego z boku pola karnego groźnie uderzył słynący z dobrych strzałów Zvonimir Kożulj, ale Pavels Steinbors zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką.

Arka z kolei kontrowała i zdarzało się, że szybkimi atakami potrafiła sprawić rywalowi problem. Tak było w 14. minucie, gdy Aankour znalazł się w niezłej pozycji, ale uderzył prosto w bramkarza Pogoni. Chwilę później Dante Stipica popełnił fatalny błąd, wybijając piłkę prosto pod nogi Adama Dei. Ten szybko zagrał do Michała Nalepy, który uruchomił Kamila Antonika. Młodzieżowiec z Arki natychmiast uderzył, jednak golkiper Pogoni naprawił swój błąd udaną interwencją.

W 35. minucie przed pierwszą szansą stanął Serrarens i wydawało się, że wszystko zrobił poprawnie. Obrócił się z piłką tuż przed bramką rywala, lecz kapitalnie w obronie zachował się Benedikt Zech, który nie odpuścił do końca i zablokował strzał Holendra.

W samej końcówce pierwszej połowy ciemne chmury zebrały się nad kapitanem Arki Adamem Marciniakiem. Lewy obrońca w powietrznym starciu uderzył łokciem w twarz Sebastiana Kowalczyka. Marciniak miał już na koncie żółtą kartkę i sędzia mógł wyrzucić go z boiska, ale okazał się bardzo wyrozumiały dla kapitana gości.

Druga połowa rozpoczęła się pod dyktando "Portowców", ale to Arka powinna po godzinie gry objąć prowadzenie. Wówczas cudownym podaniem do Antonika popisał się Nalepa i młody skrzydłowy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Stipica zaryzykował rzucając się pod nogi Antonika i wyczuł, w którą stronę 21-latek oddał uderzenie.

Mecz od tamtej pory stał się bezbarwny, ale tylko do czasu. Kwadrans przed końcem Pogoń, po faulu Marciniaka na Adamie Frączczaku, miała rzut wolny tuż przed polem karnym rywala. A że "Portowcy" mają w składzie takiego zawodnika, jak Zvonimir Kożulj i wiedzą, jak go wykorzystać, już wkrótce wyszli na prowadzenie. Bramka została zdobyta w bardzo sprytny sposób - Frączczak i Drygas podeszli do piłki i pierwszy z nich lekko podał ją między nogami drugiego do Kożulja. W ten sposób gospodarze oszukali mur, a Kożulj huknął z całej siły i Steinbors nie miał szans na skuteczną interwencję.

Chwilę później doszło do bardzo groźnego zderzenia Kamila Drygasa z nadbiegającym rywalem. Kapitan "Portowców" musiał opuścić boisko, a że Pogoń wykorzystała już wszystkie zmiany, musiała kończyć mecz w dziesięciu. Na pierwszy rzut oka wyglądało to na kontuzję kolana, co nie jest dobrą wiadomością dla fanów drużyny ze Szczecina.

Sędzia doliczył aż sześć minut do regulaminowego czasu gry, a już w drugiej każdemu kibicowi Pogoni serce podeszło do gardła. Po faulu Kostasa na Schirtładze arbiter podyktował rzut karny!  "Portowcy" pokazywali jednak, że Gruzin pomógł sobie ręką w przyjęciu piłki i sędzia Tomasz Kwiatkowski pobiegł do monitora, by sprawdzić nagranie w systemie VAR. Po obejrzeniu powtórek przyznał rację Pogoni i anulował swoją decyzję!

Chwilę później Pogoń dobiła Arkę! Była już 97. minuta meczu, gdy Srdan Spiridonović odebrał piłkę Azerowi Buszuladżiciowi, założył siatkę Helstrupowi i ze spokojem kilera pokonał Steinborsa!

Dzięki tej bramce Pogoń wyprzedziła w tabeli Śląsk Wrocław i jest samodzielnym liderem Ekstraklasy. Arka jest jedyną drużyną, która wciąż nie zapunktowała.

Wojciech Górski

Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 2-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Kożulj (77.), 2-0 Spiridonović (97.).

Żółta kartka - Pogoń: Daniel Strzelecki (kierownik drużyny). Arka: Adam Marciniak, Adam Deja, Kamil Antonik, Jacek Zieliński (trener).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Widzów: 3897.

Pogoń: Dante Stipica - David Stec, Benedikt Zech, Kostas Triantafyllopoulos, Ricardo Nunes - Sebastian Kowalczyk, Zvonimir Kozulj, Tomas Podstawski (63. Marcin Listkowski), Kamil Drygas, Santeri Hostika (57. Adam Frączczak) - Adam Buksa (73. Srdjan Spiridonovic)

Arka: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Adam Danch, Frederik Helstrup, Adam Marciniak - Kamil Antonik (70. Mateusz Młyński), Michał Nalepa, Adam Deja, Azer Busuladzic, Nabil Aankour (81. Dawit Skirtladze) - Fabian Serrarens (81. Aleksander Kolew).

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje