Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Pogoń - Korona, czyli starcie z podtekstami

Edi Andradina, Hernani i Jakub Bąk mają za sobą występy w zespole najbliższego rywala Pogoni. Wszyscy jednoznacznie podkreślają, że na boisku, na sentymenty, miejsca nie będzie. Początek spotkania Pogoń - Korona o 15:30. Transmisja w Canal + Family HD.

Pogoń Szczecin - 5. miejsce w tabeli W obecnych rozgrywkach szczecinianie spisują się nadspodziewanie dobrze. Na wyjazdach nie zaznali jeszcze goryczy porażki. Natomiast na własnym terenie receptę na pokonanie "Portowców" znaleźli na razie tylko Legia Warszawa oraz Górnik Zabrze. W ostatnim spotkaniu ligowym Pogoń jedynie zremisowała na wyjeździe z Ruchem Chorzów, ale zdołała utrzymać wysoką czwartą lokatę w tabeli T-Mobile Ekstraklasy (spadli na piątą po wygranej Cracovii w Łodzi). Największym atutem w drużynie "Dumy Pomorza" jest bez wątpienia jest klasowy tercet ofensywny: Murayama, Akahoshi, Bąk oraz Robak. Oni mogą wprowadzić ekipę ze Szczecina nawet na podium T-Mobile Ekstraklasy. Do tego jeszcze jednak daleka droga. Ponadto warto podkreślić klasę golkipera Radosława Janukiewicza. Największą bolączką szczecinian jest brak stabilności. W poprzednim sezonie, do półmetka rywalizacji Pogoń spisywała się dobrze, ale na wiosnę opadła z sił i cudem utrzymała się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ewidentnie zawiodło przygotowanie fizyczne pod wodzą Artura Skowronka. Teraz także szczecinianie sprawiają wrażenie, jakby w ich szeregi wdarł się drobny kryzys formy. W zespole brakuje już takiej zawziętości, zadziorności, walki o każdy metr boiska. Jak w takim razie powinna zagrać Pogoń?

Reklama

- Wiadomo, że przekonujące zwycięstwo służy wszystkim. Drużyna czuje się po nim pewniej. Nasze wygrane rodziły się w różnych okolicznościach, zazwyczaj było nerwowo. Czego brakuje? Skuteczności, bo ostatnio strzelamy mniej bramek i konsekwencji w defensywie, bo za łatwo tracimy gole - mówi pomocnik Maksymilian Rogalski.

Charakterystyczny styl gry: wysoki pressing, gra krótkimi podaniami i uskrzydlające akcje.

Korona Kielce - 13. miejsce w tabeli

Pod wodzą nowego szkoleniowca, "Pachety", Korona zdobyła osiem punktów w czterech meczach. Szczególne były zwłaszcza te wywalczone w Bydgoszczy - kielczanie dwie kolejki temu pokonali tamtejszego Zawiszę, odnosząc pierwsze wyjazdowe zwycięstwo od siedemnastu miesięcy. Ponadto ograli w przekonywającym stylu Jagiellonię Białystok, aplikując podopiecznym Piotra Stokowca cztery bramki. Mocnym punktem "Złocisto-krwistych" jest silna formacja obronna. O klasie zespołu świadczy bramkarz, Zbigniew Małkowski oraz ograni defensorzy: Stano, Golański i Lisowski. W pomocy występuje Paweł Sobolewski, a z przodu biega powracający po tragicznym złamaniu nogi, Maciej Korzym. Najlepszym strzelcem Korony jest Sobolewski (4 gole), a tuż za nim plasują się Golański i Michał Janota (3).

Zespół, pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego i "Pachety" porównał w rozmowie z PogońSzczecin.pl Maksymilian Rogalski: "Wydaje mi się, że są troszeczkę inne. Pozostałości po pracy trenera Ojrzyńskiego na pewno ciągle są widoczne. Chłopaki potrafią grać agresywnie, ale pomysł nowego szkoleniowca jest inny i zespół gra już inaczej. Ostatnio się odbudowali, pokonali 4-1 Jagiellonię Białystok. My będziemy jednak patrzeć na siebie. Musimy zmienić wiele w stosunku do tego, co było w Chorzowie. Jeżeli będziemy prezentować się tak, jak w pierwszej części sezonu, to o punkty można być spokojnym" - powiedział.

Charakterystyczny styl gry: mimo ostatniego wysokiego wyniku - defensywa ponad wszystko. W Gdańsku, Korona szybko zdobyła dwie bramki po rzutach karnych, w Bydgoszczy oddała jeden celny strzał na bramkę po rzucie rożnym i zwyciężyła. Stuprocentowa skuteczność absolutnie nie przekłada się na jakość gry, bo zarówno z Lechią jak i z Zawiszą, Korona rozpaczliwie się broniła, a przewaga rywala w posiadaniu piłki w obu meczach była ogromna (z Zawiszą 66 do 34 porcent na korzyść bydgoszczan, z Lechią nota bene podobnie).

Trener Dariusz Wdowczyk na pewno nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Mateusza Lewandowskiego. Młody obrońca urazy nabawił się w meczu 11. kolejki z Górnikiem Zabrze. Za przekroczenie limitu czterech żółtych kartek pauzować będzie kapitan "Portowców", Bartosz Ława. Zagrożeni absencją są także: Takafumi Akahoshi, Takuya Murayama i Maksymilian Rogalski, którzy uzbierali dotychczas po 3 "żółtka". Korona przyjedzie do Szczecina bez Kamila Kuzery. 30-latek zmaga się z przepukliną, która wykluczy go z gry do końca rundy. Do autokaru kielczan nie wsiądą ponadto Łukasz Sierpina i Mateusz Stąporski, którzy zostali odsunięci od treningów z pierwszym zespołem.

Pierwsze ligowe potyczki obu drużyn odbyły się w sezonie 1990/91, na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Na Stadionie im. Floriana Krygiera, 3-0 wygrali wówczas gospodarze. W rewanżu padł remis 1-1. Sześć kolejnych pojedynków odbyło się już na najwyższym szczeblu. Pogoń i Korona grały równocześnie w sezonach 2005/06, 2006/07 i 2012/13. Trzy mecze kończyły się wygraną "Portowców", raz padł remis, a dwukrotnie ze zwycięstw cieszyli się kielczanie. Bilans bramkowy to 10-8 na korzyść "Dumy Pomorza". Historia kreuje zatem szczecinian w roli faworytów.

Ostatnie spotkania obu drużyn:

27 października 2012r. Korona Kielce-Pogoń Szczecin 2-1, po trafieniach Korzyma, Lenartowskiego i Nolla.

26 kwietnia 2013r. Pogoń Szczecin - Korona Kielce 2-1, po bramkach Hernaniego (dwie) i Piotra Malarczyka.

Analizując sytuację w tabeli i personalia, to faworytem sobotniego starcia jest drużyna Pogoni. W zespole widać jednak małą "zadyszkę", o czym świadczy wysoka porażka z Górnikiem i remis z Ruchem. Ponadto, na własnym stadionie, w tym sezonie "Portowcy" wygrali tylko raz. Jak będzie dzisiaj? Przekonamy się sami. Początek meczu w sobotę o godz. 15:30. Transmisję przeprowadzi Canal + Family HD. Rozjemcą starcia będzie ponownie Szymon Marciniak z Płocka.

Gwiazdy zespołów: Akahoshi, Janukiewicz, Murayama, Lisowski, Jovanović.

Ciekawostki: 1. Po poważnym złamaniu nogi, do gry wrócił Maciej Korzym. Być może zobaczymy go na boisku, chociaż na parę minut.

2. Pod wodzą Jose Martina "Pachety" z Hiszpanii, gra Korony uległa poprawie, o czym świadczy 8 punktów zdobytych w 4 ostatnich meczach.

Informacje spoza boiska: Niedawno miasto ogłosiło wyniki konkursu na przebudowę stadionu. Zwycięska koncepcja, wykonana przez pracownię projektową Janusza Pachowskiego z Izabelina, przewiduje m.in. zadaszenie całego obiektu, budowę obiektu wielofunkcyjnego pod nową trybuną, budowę pawilonów gastronomicznych i sanitariatów, a także parkingów (w tym wielopoziomowego). Jest podzielona na 3 fazy. Prace projektowe mają rozpocząć się w 2014 roku.

Przewidywane składy:

Pogoń Szczecin: Janukiewicz, W. Lisowski, Dąbrowski, Golla , Djousse - J. Bąk , Rogalski, Abdoul Ouedraogo, Akahoshi, Murayama, - Robak.

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Paweł Golański, Kamil Sylwestrzak, Pavol Stano, Tomasz Lisowski - Paweł Sobolewski, Vlastimir Jovanovic, Vanja Markovic, Michał Janota Serhij Pyłypczuk - Przemysław Trytko.

Na mecz z Koroną za darmo wejdą uczniowie dwóch szkół z regionu, które zwyciężyły w akcji "Temat: Goń na Pogoń". W wirtualnej rywalizacji najlepsze były Zespół Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Szczecinie oraz Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Chojnie.

Typ Interia.pl na to spotkanie: Pogoń Szczecin - Korona Kielce 0:0

Ze Szczecina, Marcin Szymański

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Bąk | Pogoń Szczecin | Korona Kielce | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama