Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Pogoń - Jagiellonia 2-1 w 10. kolejce Ekstraklasy

„Polski Mourinho” przechytrzył „polskiego Guardiolę”, a Pogoń Szczecin zasłużenie pokonała Jagiellonię Białystok 2-1 na zakończenie 10. kolejki Ekstraklasy. Dzięki tej wygranej „Portowcy” są wiceliderem.

Ekstraklasa - wyniki, tabela, terminarz

Jako jedyni jeszcze nie przegrali w lidze, a ich gra naprawdę może się podobać. Pogoń pokazuje, że w tym sezonie będzie się liczyć. Po dobrym meczu w Szczecinie, zasłużenie wygrała z mocną Jagiellonią 2-1.

Od początku aktywniejsi byli gospodarze. Przejawiali większą chęć do gry, a goście tylko przyglądali się im akcjom. Najciekawsze przyszło jednak pod koniec pierwszej połowy.

W 32. minucie doszło do małej kontrowersji. Pogoń przeprowadzała składną akcję, a w polu karnym padł Rafał Murawski. Delikatnie zahaczył go Filip Modelski, ale szczecinianie nie mogą mieć pretensji do arbitra. Akcję kontynuował bowiem Takafumi Akahoshi i oddał strzał. Sędzia zastosował więc przywilej korzyści.

Reklama

Chwilę potem na czystą pozycję wychodził Piotr Grzelczak, który dostał wyśmienite podanie od Konstantina Wasiljewa, ale był na spalonym. Swoją drogą Estończyk wciąż jest w dobrej formie, a docenił to selekcjoner, który powołał kreatywnego pomocnika na najbliższe zgrupowanie.

Tuż przed przerwą trafili jednak gospodarze. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Rafał Murawski, piłkę przedłużył jeszcze Adam Frączczak, a sprytnym uderzeniem pomiędzy nogami bramkarza popisał się Jakub Czerwiński.

Pogoń na przerwę schodziła w dobrych humorach. Taki wynik bardzo jej pasował - dzięki temu była wirtualnym liderem Ekstraklasy.

Po zmianie stron błyskawicznie wyrównali goście! Przeprowadzili akcję prawą stroną,  a stoper Igor Tarasovs dośrodkował piłkę w pole karne. Przyjął ją Fiodor Czernych, zdążył się obrócić i uderzył przy słupku.

Na taką odpowiedź liczyli kibice z Białegostoku. Po ubiegłotygodniowej wygranej nad mistrzem Polski Lechem Poznań ich apetyty są rozbudzone. Liczą, że "Jaga" znów włączy się do walki o czołowe lokaty.

Radość piłkarzy z Białegostoku trwała jednak chyba zbyt długo. Momentalnie podopieczni Czesława Michniewicza rzucili się do odrabiania strat. W pole karne wpadł Frączczak, a lekko trącił go Jacek Góralski. Rzut karny należał się bezdyskusyjnie.

Do piłki podszedł najlepszy strzelec Pogoni Łukasz Zwoliński, który liczył na szóstego gola w sezonie. Uderzył jednak źle, sygnalizował, w który róg uderzy, a Bartłomiej Drągowski wyczuł jego intencje i obronił strzał!

Nie złapał jednak piłki, tylko ją sparował, a przejął ją Akahoshi. Japończyk uderzył bez zastanowienia, a tym razem najlepszy bramkarz młodego pokolenia w Polsce był bez szans.

Wynik 2-1 zadowalał gospodarzy, ale goście nie zamierzali odpuszczać. Zdenerwowany trener Michał Probierz szalał przy bocznej linii. Szybko przeprowadził dwie zmiany, ale niewiele to dało.

W 74. minucie drugą "setkę" miał Czernych. Chciał skopiować wyczyn z pierwszej połowy - przyjął piłkę, obrócił się, ale przy strzale nie trafił w futbolówkę.

Goście atakowali, ale Pogoń była dobrze zorganizowana. Po raz kolejny w środku pola prym wiódł Murawski. Kapitan "Portowców" dyrygował drugą linią i asekurował obrońców.

Nie mógł jednak zapobiec jednemu - koledzy faulowali przyjezdnych. Po rzucie wolnym Jagiellonia miała doskonałą okazję. Do piłki podszedł młody Karol Świderski, uderzył mocno i precyzyjnie, ale piłka otarła się o poprzeczkę i nie trafiła do siatki.

Już w doliczonym czasie gry także z rzutu wolnego próbował inny młodzian - Karol Mackiewicz. Jego uderzenie wybronił jednak Dawid Kudła.

Kropkę nad i mógł postawić jeszcze Listkowski. Z bramki Jagiellonii wysoko wyszedł Drągowski, ale młody napastnik Pogoni nie umiał go przelobować.

Drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, w doliczonym czasie dostał Rafał Grzyb. Kapitan Jagiellonii musiał zejść z boiska i stało się jasne, że goście tego meczu już nie wygrają.

"Polski Mourinho", jak mówi się o Michniewiczu, pokonał Probierza, czyli "polskiego Guardiolę". Dzięki zwycięstwu, Pogoń przesunęła się na drugie miejsce w tabeli. Jagiellonia jest siódma.

Po meczu powiedzieli:

Michał Probierz (trener Jagiellonii) - Nie graliśmy dobrego spotkania. Od paru tygodni cierpimy z powodu braku czasu na pełen cykl treningowy. Musimy wyciągnąć z tego wnioski. Wiem w czym jest problem. Brakuje nam czasu na regenerację. Ci, którzy dłużej odpoczęli grają lepiej, pozostałym czegoś brakuje. Moja w tym rola, by to poukładać. To było bardzo ciężkie spotkanie. Wiedzieliśmy, że Pogoń jest solidnym zespołem i nabrała pewności po tylu nieprzegranych meczach. Szczególnie dobrze prezentuje się w obronie. Szkoda, że nie udało się obronić tego karnego, bo mecz by wyglądał inaczej. Potem mieliśmy sytuacje, ale nie były aż tak groźne, by wyrównać.

Czesław Michniewicz (trener Pogoni) - Takiego meczu się spodziewaliśmy. Twardy, z walką o każdą piłkę. Może brakowało jedynie płynności w grze. Trochę skomplikowała nam sytuację kontuzja Dwaliszwilego, któremu po niegroźnym zagraniu Madery trzeba było zszywać nogę. Łukasz Zwoliński nie był wyznaczony do strzelania rzutu karnego. Mówiłem mu, że przed nim karne mogą strzelać masażysta, magazynier i ja. Na szczęście Akahoshi naprawił tę sytuację.

10. kolejka Ekstraklasy:

Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 2-1 (1-1)


Bramki: 1-0 Jakub Czerwiński (43), 1-1 Fiodor Cernych (46), 2-1 Takafumi Akahoshi (52).

Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Miłosz Przybecki, Adam Frączczak, Mateusz Matras. Jagiellonia Białystok: Rafał Grzyb, Sebastian Madera, Igors Tarasovs. Czerwona kartka za drugą żółtą - Jagiellonia Białystok: Rafał Grzyb (90+2).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 7 582.

Pogoń Szczecin: Dawid Kudła - Sebastian Rudol, Jarosław Fojut, Jakub Czerwiński, Mateusz Lewandowski - Adam Frączczak, Mateusz Matras, Rafał Murawski, Takafumi Akahoshi (90+2. Karol Danielak), Wladimer Dwaliszwili (22. Miłosz Przybecki) - Łukasz Zwoliński (86. Marcin Listkowski).

Jagiellonia Białystok: Bartłomiej Drągowski - Filip Modelski, Sebastian Madera, Igors Tarasovs, Jonatan Straus - Fiodor Cernych, Jacek Góralski (83. Taras Romanczuk), Rafał Grzyb, Konstantin Vassiljev (67. Karol Świderski), Przemysław Frankowski - Piotr Grzelczak (73. Karol Mackiewicz).

Ekstraklasa - wyniki, tabela, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL