Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Oficjalnie: Dariusz Wdowczyk na kolejne trzy lata z Pogonią Szczecin

Dariusz Wdowczyk podpisał nowy, trzyletni kontrakt z Pogonią Szczecin. Umowa z trenerem obowiązywać będzie do czerwca 2017 roku.

- Długofalowa współpraca ma zagwarantować ciągły progres w grze pierwszego zespołu. Rozumiemy się dobrze i mamy wspólną wizję budowania zespołu - zaznaczył prezes Jarosław Mroczek.

- Nie spieszymy się. Wierzymy, że robiąc to wolniej, ale skuteczniej doczekamy się wszyscy naprawdę wielkiej Pogoni. Być może nie tylko w Polsce - dodał.

- Dziękuję za możliwość kontynuacji pracy. Zawsze podkreślałem to, ile sympatii spotkało mnie w Szczecinie po powrocie do zawodu. Myślę, że wspólna praca przyniesie efekty. Idziemy w dobrym kierunku. W zespole pojawiają się nowe twarze. Myślę, że gramy ciekawą piłkę, co jest ważne dla kibiców. Chcemy pracować dalej, żeby Pogoń była silnym zespołem w naszej lidze. To stworzy fundament do tego, aby za parę lat, a jeśli przydarzy się okazja to szybciej, walczyć o europejskie puchary. Taki jest cel mój i zawodników - mówił na konferencji prasowej szkoleniowiec "Portowców" Dariusz Wdowczyk.

Reklama

Trener podziękował również swoim najbliższym współpracownikom. - Całemu sztabowi za świetną pracę. Piłkarzom za dobrą grę, bo w gruncie rzeczy to dzięki nim, ich dyspozycji i zaufaniu, jestem tutaj.

W aktualnych rozgrywkach prowadzona przez Wdowczyka Pogoń uznawana jest za rewelację. Przed rundą inauguracyjną "Duma Pomorza" zajmuje wysokie, 6. miejsce w tabeli. Eksperci chwalą szczecinian za efektowny styl, a jej szkoleniowca za zmysł taktyczny i odważne wprowadzanie młodych piłkarzy do drużyny.

Poprzedni kontrakt Wdowczyka obowiązuje do końca czerwca 2014 r. Zgodnie z nową umową, trener będzie prowadził "Portowców" o trzy lata dłużej - do końca sezonu 2016/17. Dotychczas zarabiał około 15 tys. zł. Teraz może liczyć na solidną podwyżkę.

Autor: Marcin Szymański


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama