Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Nie dokończyli poprzedniego meczu. Czy teraz będą gotowi?

W zeszłą sobotę Pogoń Szczecin rozbiła Lechię Gdańsk aż 5-1. Powodów do zadowolenia w zespole „Portowców” nie brakowało, ale pojawiły się również dwie kwestie budzące niepokój.

Pierwsza to uraz Rafała Kurzawy, druga - uraz Konstantinosa Triantafyllopoulosa. Obaj nie dokończyli spotkania z Lechią, a z boiska schodzili z grymasem bólu. Polski skrzydłowy murawę musiał opuścić po zaledwie 20 minutach gry. Tuż po końcowym gwizdku trener Kosta Runjaic przekazał dziennikarzom, że chodziło o niegroźne naciągnięcia mięśni, a zmiany podyktowane były ostrożnością sztabów trenerskiego i medycznego, które nie chciały ryzykować pogłębienia kontuzji.

Pogoń Szczecin. Co ze zdrowiem Kurzawy i Triantafyllopoulosa?

Klub poinformował w oficjalnym komunikacie, że obaj piłkarze przeszli dokładne badania w poniedziałek i wtorek. To pozwoliło sztabowi medycznemu na postawienie konkretnej diagnozy. - Nie ma poważniejszych urazów mięśniowych, są to bardziej zmiany przeciążeniowe, czyli stan zagrożenia kontuzją. W tym tygodniu są w treningu indywidualnym połączonym z rehabilitacją, być może któryś z nich dołączy do zajęć z zespołem - mówi doktor Bartosz Paprota, cytowany przez oficjalną stronę internetową Pogoni Szczecin.

Reklama

Kolejny mecz ligowy "Portowcy" rozegrają w sobotę. Ich rywalem będzie beniaminek - Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Decyzja, czy Polak i Grek będą mogli wystąpić, zapadnie najprawdopodobniej dopiero w piątek. Na ten moment pewne jest natomiast, że zabraknie kontuzjowanych od dłuższego czasu Alexandra Gorgona i Kacpra Smolińskiego. Austriak od sierpnia walczy z naderwaniem więzadła pobocznego strzałkowego. Próby powrotu do treningów drużynowych zakończyły się niepowodzeniem, bo doświadczony pomocnik wciąż odczuwał ból.

Jego młodszy kolega - Kacper Smoliński - przechodzi z kolei rehabilitację po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego. Kontuzji nabawił się ponad dwa miesiące temu. Jego powrót na boisko planowany jest na wiosnę przyszłego roku. 

Jakub Żelepień, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje