Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Nawet 5-1 nie zadowoliło Runjaica w pełni

Pogoń Szczecin rozgromiła Lechię Gdańsk aż 5-1. Zespół Tomasza Kaczmarka dostał w stolicy Pomorza Zachodniego solidną lekcję futbolu. Trener Kosta Runjaic był ze swoich podopiecznych dumny, ale nie omieszkał wspomnieć o tym, co jego zdaniem nie wypadło najlepiej.


Niemiec powiedział podczas pomeczowej konferencji prasowej, że przy wyniku 5-1 zauważył w swojej drużynie zbyt duże rozprężenie. Za bardzo oddaliśmy pole Lechii. To nie przystoi drużynie, która ma ambicje, aby grać o najwyższe cele - skomentował Runjaic.

Pogoń Szczecin rozbiła Lechię Gdańsk

Wyłączając ostatni fragment meczu, Runjaicowi nie brakuje jednak powodów do zadowolenia.  - Wspaniały wieczór dla nas wszystkich. To był interesujący i bardzo jakościowy mecz. Wszystko się zgadzało. Gole na 3-1 i 4-1 strzeliliśmy w bardzo dobrym momencie - tuż po rozpoczęciu drugiej połowy meczu - mówił szkoleniowiec. 

Reklama

Trzymamy kciuki za Roberta! - Nowy odcinek Interia Sport - Gramy dalej prosto z gali

Niemiec zauważył, że istotne dla przebiegu spotkania były dobre zmiany dokonane w trakcie gry. - Dołożyliśmy dużo jakości z ławki. Grosicki zaliczył trzy asysty, a Kucharczyk strzelił gola tuż po wejściu z ławki. Do tego ci piłkarze, którzy zagrali od początku, byli w naprawdę dobrej formie - podkreślał Runjaic.

Niemiec został zapytany, czy to najlepszy mecz Pogoni, odkąd jest on trenerem tego zespołu.  - Myślę, że jeśli chodzi o wynik, to był to nasz najlepszy mecz. Uważam jednak, że są w nas rezerwy, możemy być jeszcze lepsi. Będziemy chcieli to udowodnić - odpowiedział trener. 

Pogoń Szczecin. Co dolega Kurzawie i Kostasowi?

Spotkania z Lechią, z powodów zdrowotnych, nie dokończyli Rafał Kurzawa i Konstantinos Triantafyllopoulos. Obaj zeszli z boiska o własnych siłach, ale z wyraźnym grymasem bólu na twarzach. - Kostas pokazał nam, że ma skurcze mięśni, dlatego zdecydowaliśmy się zmienić go jak najszybciej. Nie chcieliśmy podejmować zbędnego ryzyka. Pełną diagnozę będziemy znali dopiero w niedzielę lub poniedziałek. Podobnie miała się sytuacja z Rafałem Kurzawą - również poczuł skurcze i wiedział, że nie da rady grać na odpowiedniej intensywności - tłumaczył Runjaic.

Kto zdobędzie "Złotą piłkę" - SPRAWDŹ!

Na koniec trener pochwalił Damiana Dąbrowskiego, który przerwał swoją serię 94 ligowych meczów bez gola. Wykorzystał rzut karny, zdobywając pierwszą bramkę w Ekstraklasie od maja 2017 roku. - Cieszę się z tego, że w tak pewny sposób wykorzystał swoją próbę. Gol to ukoronowanie jego świetnych występów w ostatnim czasie - podsumował Kosta Runjaic. 

Jakub Żelepień, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje