Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Ekspert ocenia: Pogoń będzie deptała po piętach Lechowi

Tuż przed październikową przerwą na mecze reprezentacji trener Kosta Runjaic powiedział, że jego zespół czekają „ciekawe tygodnie”. Słowa okazały się być prorocze. Ostatnio wokół zespołu ze Szczecina dzieje się bowiem bardzo wiele.

W kolejce numer 11, czyli pierwszej po zakończeniu wspomnianej przerwy reprezentacyjnej, Pogoń Szczecin grała na wyjeździe z Wisłą Płock. Po jednym z najgorszych meczów w sezonie Portowcy przegrali 0-1, a po ostatnim gwizdku wylało się na nich morze krytyki i gorzkich słów. W zeszłą sobotę Portowcy odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób - pokonując Jagiellonię Białystok aż 4-1. - To był najlepszy występ Pogoni od kilku miesięcy - mówi w rozmowie z Interią Marcin Żewłakow, były reprezentant Polski, a obecnie ekspert TVP Sport.

Reklama

Jakub Żelepień, Interia: Co sprawiło, że w ostatnim meczu Pogoń wyglądała tak dobrze?

Marcin Żewłakow, były reprezentant Polski: Pasja, wykonanie poleceń trenera i zespołowość. To są trzy rzeczy, które w meczu z Jagiellonią biły od zespołu Pogoni Szczecin. Poza tym Portowcy pokazali, że potrafią radzić sobie w różnych fragmentach meczu - kiedy prowadzą, kiedy tracą bramkę, kiedy muszą uspokoić grę.

Teraz przed zespołem ze Szczecina Legia Warszawa na wyjeździe. Poprzeczka idzie w górę.

- Mecz w Warszawie będzie testem dla Pogoni. Jeśli stamtąd wywiozą pozytywny wynik, to do Częstochowy pojadą naładowani pewnością siebie. Muszą jednak zagrać na obcym stadionie tak, jak robią to u siebie. Kiedy chce grać się o najwyższe cele, nie może być takiej dysproporcji między występami przed swoją a obcą publicznością.

Kamil Grosicki, jeśli uraz kostki nie okaże się zbyt poważny, może być kluczowym graczem tego meczu?

- Wydaje mi się, że sama obecność Kamila Grosickiego na boisku podnosi pewność siebie innych piłkarzy Pogoni, wpływa na podejmowane przez nich decyzja. Inna sprawa to jego dynamika. W meczu z Jagiellonią, po zejściu "Grosika", nie było wśród Portowców zawodnika, który tak odważnie wchodziłby w drybling, szukał sobie miejsca, parł do przodu. Nie znaczy to jednak, że w drugiej połowie Pogoń była słaba - wręcz przeciwnie. Styl gry musiał się jednak nieco zmienić.

Czy Pogoń może w tym sezonie znów powalczyć o podium i europejskie puchary?

- Zobaczymy, co będzie z napastnikami. Moim zdaniem skuteczna dziewiątka to jedyne, czego Pogoni brakuje. W meczu z Jagiellonią Zahović wyglądał świetnie, ale chodzi o to, aby to nie było incydentalne. Jeśli napastnicy będą regularnie robić to, czego wymaga od nich Kosta Runjaic, to wydaje mi się, że Pogoń będzie deptała po piętach i Lechowi, i Rakowowi.   

Jakub Żelepień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne